Forum Dyskusyjne Portalu Mrooczlandia
Witamy gościa ( Zaloguj się | Zarejestruj ) Wyślij ponownie potwierdzenie rejestracji

>

(3) 1 [2] 3  ( Idź do pierwszego nieczytanego posta ) Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Bulimia, Anoreksja i Bulimia Anorektyczna, wasze doświadczenia i przeżycia
janus
Post: Dec 21 2007, 07:02 PM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 645
Nr użytkownika: 1.035
Dołączył: 3-December 07
Grupa: Stali Użytkownicy


pisałem wczesniej o winie pop kultury ale nie oszukujmy sie rodzice też nie są bez winy.
i smutne jest to że wszędzie szukają winnych wszędzie tylko nie wsobie :angry: to chore
PMEmail PosterAOL
Top
BlackLilith
Post: Dec 27 2007, 12:47 AM
Quote Post
Unregistered


Ale wy tu ściemę walicie........................... Ja was pieprzę! :lol: :lol: :lol: :lol:
Wypadało by zacząć wogóle od zbyt autodestrukcyjnej autonomii jednostki............
Bunt przeciwko własnym genom, aczkolwiek nie w pełni świadomy i niekontrolowany......................... Przekształcający się z czasem w "nieświadome" samo-unicestwiewnie".......................... Ja mam w to wyjebkę, bo to jest jak fucking shiza.................. Z tym że na własne pieprzone życzenie.................... :lol: :lol: :lol: Nie lepiej odrazu palnąć sobie w łeb????
Top
janus
Post: Dec 27 2007, 08:10 AM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 645
Nr użytkownika: 1.035
Dołączył: 3-December 07
Grupa: Stali Użytkownicy


[/QUOTE]

fakt lepiej walnąć sobie w łeb ale kurwa nie rozumiesz że niejednokrotnie ci ludzie takpostępują bo jest to dla nich modne? anoreksja to dla nich styl życia. samobójstwo nie jest już takie cool. a człowiek zawsze dążył do samounicestwienia...
PMEmail PosterAOL
Top
QaDo
Post: Dec 28 2007, 02:12 AM
Quote Post
Osoba z dorobkiem
*
Grupa: Użytkownicy
Postów: 195
Nr użytkownika: 857
Dołączył: 19-July 07
Grupa: Użytkownicy


mimo wszystko bardziej powracając do temaciku każda z tych powiedzmy chorób bo kazdy to inaczej nazywa wg mnie jest uleczalna.. w końcu to tylko niewielki slad fizyczny a wiekszy psychiczny, a jak wiadomo psychike mozna komuś łatwo zmienić. Mam w planach gdy zdobęde odpowiednią gotókę pomagać takim osobom wlasciwie im rodziną powrocic jej na dobry tor normalnego życia, dając szanse zdrowia i przyszłości
PMEmail PosterIntegrity Messenger IMAOL
Top
janus
Post: Dec 28 2007, 02:16 AM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 645
Nr użytkownika: 1.035
Dołączył: 3-December 07
Grupa: Stali Użytkownicy


QUOTE (QaDo @ Dec 28 2007, 01:12 AM)
mimo wszystko bardziej powracając do temaciku każda z tych powiedzmy chorób bo kazdy to inaczej nazywa wg mnie jest uleczalna.. w końcu to tylko niewielki slad fizyczny a wiekszy psychiczny, a jak wiadomo psychike mozna komuś łatwo zmienić. Mam w planach gdy zdobęde odpowiednią gotókę pomagać takim osobom wlasciwie im rodziną powrocic jej na dobry tor normalnego życia, dając szanse zdrowia i przyszłości

jasne ze sie da uleczyc
jak byś chciał jakiejś rady to służe
jestem tylko studentem pedagogiki ale służe pomocą
PMEmail PosterAOL
Top
Niben
Post: Dec 29 2007, 09:14 PM
Quote Post
Oczytana Osoba
*****
Grupa: Użytkownicy
Postów: 95
Nr użytkownika: 1.045
Dołączył: 14-December 07
Grupa: Użytkownicy


No może i uleczalna, ale to w cale nie jest takie proste... Właściwie jest bardzo trudne bo zalęzy w bardzo dużej mierze od osoby chorej, a ta zazwyczaj nie chce sie leczyć.Uważa że nie ma czego i że jedynym problemem jest wciąż za "wysoka" waga. Znam kilka takich osób i mimo, że były w szpitalach to ta choroba ciągle w nich tkwi, a przy jakiś załamaniach w życiu powraca
PM
Top
janus
Post: Dec 29 2007, 09:21 PM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 645
Nr użytkownika: 1.035
Dołączył: 3-December 07
Grupa: Stali Użytkownicy


QUOTE (Niben @ Dec 29 2007, 08:14 PM)
No może i uleczalna, ale to w cale nie jest takie proste... Właściwie jest bardzo trudne bo zalęzy w bardzo dużej mierze od osoby chorej, a ta zazwyczaj nie chce sie leczyć.Uważa że nie ma czego i że jedynym problemem jest wciąż za "wysoka" waga. Znam kilka takich osób i mimo, że były w szpitalach to ta choroba ciągle w nich tkwi, a przy jakiś załamaniach w życiu powraca

a czy ktoś twierdzi ze to takie proste to jak rzucenie palenia lub picia zawsze można do tego wrócić dlatego tak ważne są grupy wsparcia których wtym przypadku prawie że nie ma
ale takie zycie :(
PMEmail PosterAOL
Top
Niben
Post: Dec 29 2007, 09:33 PM
Quote Post
Oczytana Osoba
*****
Grupa: Użytkownicy
Postów: 95
Nr użytkownika: 1.045
Dołączył: 14-December 07
Grupa: Użytkownicy


Właśnie wiesz, z tymi grupami wsparcia to nie jest takie proste...Jak już są, to nie takie fachowe jakie powinny być.. Kurde, prawda jest taka, że człowiek nawet bliski przyjaciel, nie wiele może zdziałać...za mało jest informacji o tych chorobach jakby wogole nie istniały i nie było problemu
PM
Top
janus
Post: Dec 29 2007, 09:37 PM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 645
Nr użytkownika: 1.035
Dołączył: 3-December 07
Grupa: Stali Użytkownicy


QUOTE (Niben @ Dec 29 2007, 08:33 PM)
Właśnie wiesz, z tymi grupami wsparcia to nie jest takie proste...Jak już są, to nie takie fachowe jakie powinny być.. Kurde, prawda jest taka, że człowiek nawet bliski przyjaciel, nie wiele może zdziałać...za mało jest informacji o tych chorobach jakby wogole nie istniały i nie było problemu

wiesz bo to powinno działać jak kluby AA
ale to dalej temat tabu mało organizacji tym sie zajmuje
wiadomo pop kultura
:angry:
PMEmail PosterAOL
Top
Niben
Post: Dec 29 2007, 10:18 PM
Quote Post
Oczytana Osoba
*****
Grupa: Użytkownicy
Postów: 95
Nr użytkownika: 1.045
Dołączył: 14-December 07
Grupa: Użytkownicy


Taaa dokładnie... zreszta u nas nawet klubów AA jest mało Oo pozamykane wszystko, brak jakies reakcji... Tak jakby każdy zamykał oczy i odwracał głowe i udawał że sie nic nie dzieje.... Jak moja kumpela była u psychologa bo miała bulimie, to wogóle okazało sie to porażką... Powiedziała, że czuła sie jeszcze gorzej i miała jeszcez większą ochote wyrzygania wszystkiego z siebie, czuła sie tak jakby to wszystko było jej winą. Inna kumpela miała depresje i po wizycie u psychologa czuła sie podobnie... a przeciez to nie tak powinno byc.. Więc problem tkwi także w niedokształconym w tym kierunku personelu :(
PM
Top
janus
Post: Dec 29 2007, 10:49 PM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 645
Nr użytkownika: 1.035
Dołączył: 3-December 07
Grupa: Stali Użytkownicy


QUOTE (Niben @ Dec 29 2007, 09:18 PM)
Taaa dokładnie... zreszta u nas nawet klubów AA jest mało Oo pozamykane wszystko, brak jakies reakcji... Tak jakby każdy zamykał oczy i odwracał głowe i udawał że sie nic nie dzieje.... Jak moja kumpela była u psychologa bo miała bulimie, to wogóle okazało sie to porażką... Powiedziała, że czuła sie jeszcze gorzej i miała jeszcez większą ochote wyrzygania wszystkiego z siebie, czuła sie tak jakby to wszystko było jej winą. Inna kumpela miała depresje i po wizycie u psychologa czuła sie podobnie... a przeciez to nie tak powinno byc.. Więc problem tkwi także w niedokształconym w tym kierunku personelu :(

niedokształcony personel nie do konca sie zgadzam problem polega w braku powołania co drugi student (moze przesadzam) wybiera ten kierunek by sie zwłasnych problemów uleczyć i tak pózniej nasi psychologowie są jacy są
niben ten problem tkwi tez wszkole wsrodowisku w mentalności bo "śmiejemy sie" z grubasów nikt nie chce być gruby i sie na siłe odchudzałem słyszałem ze niektórzy ludzie specjalnie wprowadzają sobie do organizmu pasożyty by utrzymać szczupła figurę
to jest chore :b1:
niestety to głobalne zjawisko
PMEmail PosterAOL
Top
Niben
Post: Dec 30 2007, 03:24 PM
Quote Post
Oczytana Osoba
*****
Grupa: Użytkownicy
Postów: 95
Nr użytkownika: 1.045
Dołączył: 14-December 07
Grupa: Użytkownicy


QUOTE
niedokształcony personel nie do konca sie zgadzam problem polega w braku powołania co drugi student (moze przesadzam) wybiera ten kierunek by sie zwłasnych problemów uleczyć i tak pózniej nasi psychologowie są jacy są


oj to jest święta prawda!Sama znam osoby które mówią, że pójdą na psychologie bo wiedzą cos o życiu, a sami chodzą z podciętymi nadgarstkami:/

QUOTE
niektórzy ludzie specjalnie wprowadzają sobie do organizmu pasożyty by utrzymać szczupła figurę


Że co!!?? :ph34r: no to już lekka przesada...
No ale np w Ameryce ludzie sami często doprowadzają sie do takiego stanu, zywiąc sie tylko fast foodami oO
a że sie smiejemy to prawda też. To jest już taka mentalność, a przeciez nikt nie chce odstawać
PM
Top
janus
Post: Dec 30 2007, 05:41 PM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 645
Nr użytkownika: 1.035
Dołączył: 3-December 07
Grupa: Stali Użytkownicy


QUOTE (Niben @ Dec 30 2007, 02:24 PM)
QUOTE
niedokształcony personel nie do konca sie zgadzam problem polega w braku powołania co drugi student (moze przesadzam) wybiera ten kierunek by sie zwłasnych problemów uleczyć i tak pózniej nasi psychologowie są jacy są


oj to jest święta prawda!Sama znam osoby które mówią, że pójdą na psychologie bo wiedzą cos o życiu, a sami chodzą z podciętymi nadgarstkami:/

QUOTE
niektórzy ludzie specjalnie wprowadzają sobie do organizmu pasożyty by utrzymać szczupła figurę


Że co!!?? :ph34r: no to już lekka przesada...
No ale np w Ameryce ludzie sami często doprowadzają sie do takiego stanu, zywiąc sie tylko fast foodami oO
a że sie smiejemy to prawda też. To jest już taka mentalność, a przeciez nikt nie chce odstawać

ja też znam takich ludzi niektórzy nawet studiowali ale na szczęscie jej nie ukończyli kuzyn by sie za te słowa obraził :D
a co do pasożytów to te przypadki właśnie sie stanach zdarzyły

i moja droga nie wiem jak inni ale ja np. lubie odstawać ;)
tylko że ludzie nie lubią jak ktoś odstaje i prubują go dostosować do swoich realiów
zamiast zająć sie problemem np. bulimii anoreksji :angry:

widze że temat jest dla ciebie dosc ważny chodzi tylko o koleżanki czy też miałaś z tym problem???
PMEmail PosterAOL
Top
Niben
Post: Dec 30 2007, 08:50 PM
Quote Post
Oczytana Osoba
*****
Grupa: Użytkownicy
Postów: 95
Nr użytkownika: 1.045
Dołączył: 14-December 07
Grupa: Użytkownicy


No ja tez odstaje w sumie...:P no ale mnie to nie przeszkadza życie w takim swoim świecie

Nie miałam problemu z tymi chorobami...Ja jestem i ak dośc chuda ale to uwarunkowanie genetyczne.Ale był taki czas w moim zyciu, gdy miałam bardzo dużo załamania i sama miałam ochotę wszystko z siebie wyrzucic...Wiesz, ja po prostu sie nad tym zastanawiam... Boli mnie, ze tak naprawdę nic nie moge zrobić dla osób na ktorych mi zależy. Zastanawiam sie co my tak właściwie możemy zrobić, gdy słowa i pocieszenia już nie pomagają...Co zrobic, by obudzić w nich taką wiare w siebie.Po prostu zdaje sobie sprawe z tego jak czuje sie taka osoba,gdy np patrzy w lustro i zastanawia nad sensem tego wszystkiego... nie chodzi juz o akceptacje otoczenia, bo to jest wtedy najmniej ważne, ale wiare w samego siebie, to czy ona siebie akceptuje
PM
Top
janus
Post: Dec 30 2007, 09:02 PM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 645
Nr użytkownika: 1.035
Dołączył: 3-December 07
Grupa: Stali Użytkownicy


QUOTE (Niben @ Dec 30 2007, 07:50 PM)
No ja tez odstaje w sumie...:P no ale mnie to nie przeszkadza życie w takim swoim świecie

Nie miałam problemu z tymi chorobami...Ja jestem i ak dośc chuda ale to uwarunkowanie genetyczne.Ale był taki czas w moim zyciu, gdy miałam bardzo dużo załamania i sama miałam ochotę wszystko z siebie wyrzucic...Wiesz, ja po prostu sie nad tym zastanawiam... Boli mnie, ze tak naprawdę nic nie moge zrobić dla osób na ktorych mi zależy. Zastanawiam sie co my tak właściwie możemy zrobić, gdy słowa i pocieszenia już nie pomagają...Co zrobic, by obudzić w nich taką wiare w siebie.Po prostu zdaje sobie sprawe z tego jak czuje sie taka osoba,gdy np patrzy w lustro i zastanawia nad sensem tego wszystkiego... nie chodzi juz o akceptacje otoczenia, bo to jest wtedy najmniej ważne, ale wiare w samego siebie, to czy ona siebie akceptuje

samoakceptacja jest wazna ja kiedys prawie w to wpadłem
pomagasz własną obecnością 4 lata patrzyłem na problemy mojego przyjaciela z psyciką po 4 latach mi podziekował ze z nim byłem
PMEmail PosterAOL
Top
Niben
Post: Dec 30 2007, 09:14 PM
Quote Post
Oczytana Osoba
*****
Grupa: Użytkownicy
Postów: 95
Nr użytkownika: 1.045
Dołączył: 14-December 07
Grupa: Użytkownicy


Pewnie tak... sama jestem cholernie wdzięczna osobą które przy mnie były gdy miałam załamania i podnosily mnie z dna, siłą czasem, ale dało :):):) własnie akceptując siebie mozna zdziałać cuda, a gdy przestaje się w sibie wierzyć, to wszystko podupada
PM
Top
janus
Post: Dec 30 2007, 09:24 PM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 645
Nr użytkownika: 1.035
Dołączył: 3-December 07
Grupa: Stali Użytkownicy


QUOTE (Niben @ Dec 30 2007, 08:14 PM)
Pewnie tak... sama jestem cholernie wdzięczna osobą które przy mnie były gdy miałam załamania i podnosily mnie z dna, siłą czasem, ale dało :):):) własnie akceptując siebie mozna zdziałać cuda, a gdy przestaje się w sibie wierzyć, to wszystko podupada

tak zgodzę się ze wiara wsiebie dużo daje ale wazne jest by widzieć ze inni też cie doceniają
PMEmail PosterAOL
Top
ABADDON
Post: Dec 31 2007, 12:55 AM
Quote Post
Zywa Biblioteka
****
Grupa: Użytkownicy
Postów: 345
Nr użytkownika: 998
Dołączył: 3-November 07
Grupa: Użytkownicy


QUOTE (Niben @ Dec 30 2007, 08:14 PM)
Pewnie tak... sama jestem cholernie wdzięczna osobą które przy mnie były gdy miałam załamania i podnosily mnie z dna, siłą czasem, ale dało :):):) własnie akceptując siebie mozna zdziałać cuda, a gdy przestaje się w sibie wierzyć, to wszystko podupada



dobry kierunek :spoko:
PMEmail PosterUsers WebsiteAOL
Top
janus
Post: Dec 31 2007, 06:54 PM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 645
Nr użytkownika: 1.035
Dołączył: 3-December 07
Grupa: Stali Użytkownicy


QUOTE (ABADDON @ Dec 30 2007, 11:55 PM)
QUOTE (Niben @ Dec 30 2007, 08:14 PM)
Pewnie tak... sama jestem cholernie wdzięczna osobą które przy mnie były gdy miałam załamania i podnosily mnie z dna, siłą czasem, ale dało :):):) własnie akceptując siebie mozna zdziałać cuda, a gdy przestaje się w sibie wierzyć, to wszystko podupada



dobry kierunek :spoko:

heh no tak ale inne aspekty też są ważne ;)
PMEmail PosterAOL
Top
Niben
Post: Dec 31 2007, 07:00 PM
Quote Post
Oczytana Osoba
*****
Grupa: Użytkownicy
Postów: 95
Nr użytkownika: 1.045
Dołączył: 14-December 07
Grupa: Użytkownicy


QUOTE
heh no tak ale inne aspekty też są ważne 


Oczywiście, że są ważne ale od czegoś trzeba rozpocząść :P
PM
Top
janus
Post: Jan 31 2008, 09:27 AM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 645
Nr użytkownika: 1.035
Dołączył: 3-December 07
Grupa: Stali Użytkownicy


QUOTE (Niben @ Dec 31 2007, 06:00 PM)
QUOTE
heh no tak ale inne aspekty też są ważne 


Oczywiście, że są ważne ale od czegoś trzeba rozpocząść :P

jasne żeod czegoś trzeba zacząć, ale należy mieć na uwadze wszystkie czynniki inaczej jak chociaż jeden sie pominie, zanbiedba to dupa :D
PMEmail PosterAOL
Top
Szaman
Post: Jan 31 2008, 05:46 PM
Quote Post
Osoba z dorobkiem
*
Grupa: Użytkownicy
Postów: 164
Nr użytkownika: 1.079
Dołączył: 20-January 08
Grupa: Użytkownicy


cóż generalnie w kwestii tych chorób nie pomożemy człowiekowi w żaden sposób jesli zaczniemy mu tłumaczyć i moralizować bo to mówiąc dobitnie "głup[ie pierdolenie" dla takiej osoby...

mysle że sęk polega własei na potrzebie akceptacji ludzei maja swoje marzenia i ideały, cele do których dążą i szukaja sposobów na ich realzacje. I tu pojawia sie miejsce na chorobe. gy uznamy że drogą do zrealizowania naszych marzeń będzei odchudzenie się i że jedyną przeszkodą(wg. nas) jest nasze "grube" ciało (a uznać taką głupotę w czym pomagają nam inni ludzie wokół, wyśmiewając grubych, brzydkich, odstających od normy, ) to mózg tworzy sobie fanatyczną ideę w postaci Bulimii lub anoreksji ponieważ taka osoba uznaje ze to odchudzanie zapewni jej to czego chce i nic innego. Tyle że jak to nie przynosi efektu to stan stale się pogłębia i pogłębia aż do chorobliwego wyniszczania się- to jest moim zdaniem pewna forma samo okaleczania się(talk jak cięcie się żyletką gdy ma sie problemy) i tak samo jak typowe formy samookaleczania sie, musi być wyleczona usunięciem przyczyny a nie skutków tak jak robią to lekarze i osoby z otoczenia.

To też wspieranie tej osoby i akceptacja a także próba wczucia się w to czego ona chce, a nie zwracanie jej uwagi na to co ona robi, to podstawa. Jak już poznamy jej cele to można wtedy dyskretnie pokazać takiej osobie że wcale nie trzeba postępować w ten sposób żeby osiągnąć to czego ta osoba chce. natomiast jak jej uświadomimy że ona jest chora to dajemy jej dodatwkoy cel do tego żęby sie wyniszczać! dlaczego ? spójżmy na samoocenę przykładowej grubej Zośki:

-wszyscy sie zemnie śmieją bo jestem gruba
- nie znajdę chłopaka bo jestem gruba
-nie mieszczę się w te śliczne sukienki bo jestem gruba
- nie mam czego pokazywać bo jestem gruba
- w życu towarzyskim nic mi nie wychodzi to przez to że jesten gruba i nikogo nie interesuję
- jestem spocona jak bym wylazła spod prysznica gdy wyjdę na głupia górkę w lecie- to wszystko przez to że jestem gruba
- mam brzydką grubą twarz
-wszędzie widać celulitis!
[COLOR]- a teraz jak próbuje coś ze sobą zrobić to mi jeszcze mówią że jetem chora!!
[COLOR=red]

no cóż rzeczywiście "uświadomienie" takiej osobie że jest "chora" jest bardzo pomocne :lol:

trzeba uświadomić taką osobę ale ona sama musi to dostrzec bo inaczej zamknie sie w sobie.
PMEmail PosterUsers WebsiteAOL
Top
Joiselle
Post: Feb 10 2008, 01:41 PM
Quote Post
Oczytana Osoba
*****
Grupa: Bywalec
Postów: 59
Nr użytkownika: 1.047
Dołączył: 21-December 07
Grupa: Bywalec


Słyszał może ktoś o takim zjawisku jak 'pro-ana'(za anoreksją)? albo jego angielskim odpowiedniku 'starving for perfection'?
Ogólnie chodzi w tym o to, że młode panie kierują się hasłem: 'quod me nutrit me destruit' czyli 'co mnie żywi niszczy mnie'. Anoreksja staje się ich celem, a nie chorobą w którą się wikłają podczas odchudzana. Tak więc anoreksja jest ich świadomym wyborem i pragnieniem.W ich mniemaniu posiadanie chudego ciała jest najważniesze w życiu i dążą do tego wszystkimi możliwymi drogami. Bycie szczupłym przedkładają nad dobre samopoczucie i bycie zdrowym w ogóle. W odchudzaniu pomaga im oglądnie zdjęć skrajnie wychudzonych modelek lub rówieśniczek zamieszczane w necie tzw. thinspiration. Można takie dziewoje popodziwiać sobie na youtubie np. Pełno też w necie blogów i innych kółek wzajemnego wsparcia w drodze do 'perfekcji';P

Co o tym myśleć...hmmm...jak patrzę na moją siostrę, która to się utożsamia z owym ruchem jakoś nie wydaje mi się to wcale takie straszne. Tylko niech nikt mnie nie zlinczuje za to co piszę;P po prostu ona jest i tak chuda, a je normalnie, nie głodzi się... notorycznie;). Nie wiem czy moda na anoreksję to dobre określenie. Jeśli chociaż połowa dziewczyn z pro-any ma podobnie jak ona to chyba nie ma wielkiego problemu. Co nie zmienia faktu, że taki problem jednak istnieje. Są przypadki znacznie poważniejsze jak wiadomo.
PMEmail PosterAOLMSN
Top
janus
Post: Feb 10 2008, 04:47 PM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 645
Nr użytkownika: 1.035
Dołączył: 3-December 07
Grupa: Stali Użytkownicy


QUOTE (Joiselle @ Feb 10 2008, 12:41 PM)
Słyszał może ktoś o takim zjawisku jak 'pro-ana'(za anoreksją)? albo jego angielskim odpowiedniku 'starving for perfection'?
Ogólnie chodzi w tym o to, że młode panie kierują się hasłem: 'quod me nutrit me destruit' czyli 'co mnie żywi niszczy mnie'. Anoreksja staje się ich celem, a nie chorobą w którą się wikłają podczas odchudzana. Tak więc anoreksja jest ich świadomym wyborem i pragnieniem.W ich mniemaniu posiadanie chudego ciała jest najważniesze w życiu i dążą do tego wszystkimi możliwymi drogami. Bycie szczupłym przedkładają nad dobre samopoczucie i bycie zdrowym w ogóle. W odchudzaniu pomaga im oglądnie zdjęć skrajnie wychudzonych modelek lub rówieśniczek zamieszczane w necie tzw. thinspiration. Można takie dziewoje popodziwiać sobie na youtubie np. Pełno też w necie blogów i innych kółek wzajemnego wsparcia w drodze do 'perfekcji';P

Co o tym myśleć...hmmm...jak patrzę na moją siostrę, która to się utożsamia z owym ruchem jakoś nie wydaje mi się to wcale takie straszne. Tylko niech nikt mnie nie zlinczuje za to co piszę;P po prostu ona jest i tak chuda, a je normalnie, nie głodzi się... notorycznie;). Nie wiem czy moda na anoreksję to dobre określenie. Jeśli chociaż połowa dziewczyn z pro-any ma podobnie jak ona to chyba nie ma wielkiego problemu. Co nie zmienia faktu, że taki problem jednak istnieje. Są przypadki znacznie poważniejsze jak wiadomo.

heh twja siostra jest chuda ale bez przesady to ze sie nie głodzi to wiem problem jest wtedy gdy szczupła dziewczyna chce byc jeszcze bardziej chuda zresztą co jak co to jus bardziej mnie możesz nazwac anorektykiem :D
w końcu to ja schudłem jakies 20 kg w ciągu 4 miesięcy nie nie głodze sie i nie jestem anorektykiem. pozatym nalezy siebie akceptowc. a ten cały prąd o którym muwisz jest grozny nikt nie muwi ze szczupłe dziewczyny sa zreguły anorektyczkami czytaj uwazniej posty osób tuu piszących nie linczujemy szczupłych dziewczyn.

pozdrawiam :D
PMEmail PosterAOL
Top
Joiselle
Post: Feb 10 2008, 06:11 PM
Quote Post
Oczytana Osoba
*****
Grupa: Bywalec
Postów: 59
Nr użytkownika: 1.047
Dołączył: 21-December 07
Grupa: Bywalec


nie chodziło mi o to, że linczujecie szczupłe dziewczyny. Czytam uważanie;P
PMEmail PosterAOLMSN
Top
0 użytkownik(ów) czyta ten temat (0 gości i 0 ukrytych)
0 zarejestrowanych użytkowników:

Topic Options (3) 1 [2] 3  Reply to this topicStart new topicStart Poll