Forum Dyskusyjne Portalu Mrooczlandia
Witamy gościa ( Zaloguj się | Zarejestruj ) Wyślij ponownie potwierdzenie rejestracji

>

(4) [1] 2 3 ... Ostatnia » ( Idź do pierwszego nieczytanego posta ) Reply to this topicStart new topicStart Poll

> nauka kontra ezoteryka, naukowe :)
Marika
Post: Dec 1 2007, 05:12 PM
Quote Post
Unregistered


QUOTE
WOJNA NAUKI Z EZOTERYKĄ

Nauka jest wojną. Polem bitwy są rozmaite prace, artykuły, polemiki, książki, recenzje itp. Orężem - min. badania, eksperymenty, dyskurs, metodologia, statystyka; żołnierzami - sami naukowcy, zaś celem - rozmaite teorie, modele i paradygmaty, których się broni, bądź się je atakuje. Wojnie mogą przyświecać szczytne idee, takie jak opracowywanie skutecznych sposobów przetrwania oraz polepszenia tzw. jakości ludzkiego życia, bądź brudne - np. wykorzystywanie jej do realizacji planów politycznych, które uwzględniają jedynie dobro danego państwa bądź korporacji. Co za tym idzie - może ona przebiegać w atmosferze agresji i wzajemnych uprzedzeń, albo szczerej współpracy, gdzie nie liczy się kurczowe trzymanie się własnego dorobku intelektualnego, gdyż i tak najważniejsza jest ludzkość, której wspomniany dorobek (w przypadku wątpliwej jakości) może zaszkodzić, bądź zablokować rozwiązania lepsze. Niezależnie od tychże idei, wojna ta rządzi się określonymi prawami (które określa metodologia poszczególnych dziedzin oparta o racjonalizm i logikę) i jeżeli ktoś ich nie przestrzega, wypada poza dziedzinę kultury zwaną nauką, gdzie czeka na niego jedynie ostracyzm środowiskowy. Niejednokrotnie jednak jednostki "spoza" kontynuują swą irytującą, a często wręcz bardzo groźną partyzantkę. Mają one za nic określone reguły, gdyż albo ich nie rozumieją, albo stoją one na przeszkodzie dla wyciągania pieniędzy z portfeli naiwniaków. Z pominięciem metodologii, bądź zafałszowywując niektóre jej aspekty, łatwo można bowiem ukuć wspaniale brzmiące i inspirujące koncepcje, będące towarem bardzo atrakcyjnym i oddziaływującym na wyobraźnie ludzi, żądnych wszelkiego rodzaju rzeczy niezwykłych. Tak oto poszczególne strony konfliktu w ramach nauki zawierają sojusz, aby walczyć z pseudo-nauką, w obrębie której zachodzi dokładnie ten sam proces.
Uważany za jednego z największych okultystów minionego stulecia - Aleister Crowley zdefiniował magię, jako - "sztukę dokonywania zmian w rzeczywistości zgodnie z wolą maga". By odciąć się zupełnie od magii, np. w rozumieniu Frazera, zaproponował nowy termin - magija. Wedle tej definicji, należałoby naukę również uznać za dziedzinę, bądź jak kto woli - szkołę magii, z olbrzymią wręcz ilością poddziedzin, mających swoje własne poddziedziny itd. W rozwój tej szkoły od paru tysięcy lat "wpompowywano" gigantyczną ilość pieniędzy, zajmowały się nią najwybitniejsze umysły, choć nierzadko granica eksploracji świata oraz kierunki, w których podążała była odgórnie wyznaczane przez inne instytucje, mające swe własne interesy. Szkoła magii zwana pseudo-nauką (ezoteryką, bądź dla ścisłości: niższą ezoteryką) dysponowała nieporównywalnie mniejszą ilością środków, co wcale nie przeszkadzało jej egzystować, ponieważ jej specyfika polega min. na tym, że nie trzeba wkładać olbrzymiej ilości pieniędzy w aparaturę, czy badania, które mają na celu wykazanie słuszności pewnych twierdzeń. Tak więc, wracając do "wojennej" metafory, tam gdzie mamy pojedynek pomiędzy nowoczesnymi śmigłowcami bojowymi, a zaimprowizowanym koktajlem mołotowa, tutaj orężem jednych jest bardzo kosztowny teleskop, a drugich - zupełnie darmowe zawierzenie.
Wyobraźmy sobie sytuację, w której dochodzi do wojny totalnej między tymi dwiema szkołami. Na potrzeby tekstu, załóżmy, że przedstawiciele obu szkół magii mają rację; że permanentnie wykazywana przez naukowców statystyczna nieistotność umiejętności posługiwania się zdolnościami nadprzyrodzonymi przez niektórych ludzi, to tak naprawdę bzdura, gdyż założenia statystyki i metodologii są w swym rdzeniu błędne, bądź też nie da się nimi badać ezoteryki. Naprzeciwko stoją dwie armie: z jednej strony bombowce, żołnierze wyposażeni w kamizelki kuloodporne z miotaczami płomieni, wyrzutniami rakiet, snajperkami, czołgi, śmigłowce, maszyny mogące rozpylić w powietrzu broń biologiczną, gazy bojowe i wreszcie bomba atomowa. Z drugiej strony - zastępy osób parających się telekinezą, podróżami astralnymi, czytaniem w myślach, psioniką, bilokacją, bioenergoterapią, lewitacją i voodoo. Z przykrością trzeba przyznać, że przedstawiciele pseudo-nauki są murowanymi zwycięzcami! Oto najprostsza możliwa do zastosowania taktyka:

1. Żołnierze posiadający umiejętność wychodzenia z ciała, będąc niewidocznymi i potrafiąc przenikać ściany, udają się do centrum dowodzenia naukowców, skąd dochodzą rozkazy i gdzie decyduje się o zrzuceniu bomby atomowej.
2. Zapamiętują wygląd strażników i siedzących tam naukowców.
3. Przekazują informację na temat ich wyglądu specjalistom od voodoo, którzy sporządzają naprędce ich wizerunki, które "uśmiercają".
4. "Falanga" wojaków o zdolnościach mediumicznych przyzywa dusze tych zmarłych.
5. W trakcie seansu, wyciągane są od nich informacje nt. tego jak uruchomić bombę i przeprogramować komputery tak, aby broń naukowców ostrzeliwała i uderzała własne jednostki.
6. Podróżnicy OOBE wracają do centrum dowodzenia, materializują się, by móc ingerować w świat fizyczny.
7. Następuje wielka samozagłada całej pierwszej szkoły.

(wersja alternatywna: pseudo-naukowcy rozkazują, aby złożyć broń, bo w innym razie zbombardują światowe stolice).

Skoro to tak bardzo proste...dlaczego na ten pomysł jeszcze nikt nie wpadł? Czy mój umysł jest tak genialny, że właśnie w chwili pisania tego tekstu, wymyśliłem
idealny plan przejęcia władzy nad światem? Do zrealizowania tego planu wystarczyłoby około 30 osób o dobrych kwalifikacjach, zajmujących się ezoteryką, zaś cała operacja trwałaby maksymalnie kilka dni. Oczywiście jest to swego rodzaju żart, ale faktycznie: gdyby choć część z tego, o czym piszą różni ezoterycy była prawdą, z łatwością możnaby przejmować w ten sposób największe elektrownie, bazy wojskowe, banki itp., w ten sposób zaprowadzić totalny terror i zyskać władzę nad światem, a przynajmniej olbrzymie sumy pieniędzy. Dlaczego nie słyszymy o ezoterrorystach, którzy żądają astronomicznych okupów, za nie wysadzenie miasta w powietrze?
Przy tak olbrzymiej dostępności wiedzy ezoterycznej w dzisiejszych czasach można spokojnie założyć, że spośród milionów osób, które się tym parają, znajdzie się przynajmniej 0,01 % pragnący wykorzystać ją, by pofolgować swoim megalomańskim zapędom.
By podejść do sprawy uczciwie (bo tak nakazuje mi dusza naukowca, jak by to oksymoronicznie nie zabrzmiało), spróbuję odpowiedzieć na zarzuty, które mógłby postawić mi zwolennik szkoły ezoterycznej:

1. Rząd może doskonale zdawać sobie sprawę z takiego zagrożenia i mógł zlecić naukowcom opracowanie specjalnego pola energii, które uniemożliwiałoby dostanie się do najbardziej newralgicznych miejsc podróżnikom OOBE.

Odp: No cóż... świadczyłoby to tylko o tym, że naukowcy górą!

2. Nikt jeszcze nie wpadł na taki pomysł.

Odp: W takim razie dziękuję za uznanie, gdyż stworzyłem właśnie idealny plan zdobycia władzy nad światem. Oczekuję zatem, że skoro wpuściłem go w otchłań internetu,
osoby o niecnych zamiarach się o nim w końcu dowiedzą i go wykorzystają (jeżeli w przeciągu 10 lat się to nie stanie, uznam, że jednak osoby parające się ezoteryką są w błędzie).

3. Ezoteryka nie polega na voodoo i czytaniu w myślach!

Odp: Oczywiście zdaję sobie sprawę, że istnieje rozróżnienie na tzw. ezoterykę niższą (horoskopy, czytanie w myślach) i wyższą (często tak mówi się o mistycyźmie). Dlatego też, dla większej precyzji: mam na myśli ezoterykę niższą.

4. Nie wszystkie gałęzie ezoteryki faktycznie działają.

Odp: Gdyby działała choćby jedna z tych wyżej wymienionych, już stanowiłaby narzędzie o niesamowitej mocy, które w rękach nieodpowiedniej osoby mogłaby stanowić genialne narzędzie terroru.

5. Osoby parające się ezoteryką są rozwinięte duchowo i nie robią takich rzeczy.

Odp: Jak już mówiłem: spośród milionów, znalazłby się choćby ułamek procenta, który i tak stanowiłby gigantyczną liczbę.

6. Takie sytuacje mają miejsce, ale rządy nam o tym nie mówią.

Odp: Taka seria gigantycznych okupów z pewnością wpłynęłaby na sytuację ekonomiczną tych krajów, co próbowaliby rozwikłać rozmaici specjaliści. Da się jednak wskazać
co się dzieje z "znikającymi pieniędzmi", jeśli choćby uwzględnić takie zjawiska jak korupcja, kradzieże dokonywane przez VIP-ów itp. Taka Ameryka, gdzie zainteresowanie ezoteryką jest olbrzymie, miałaby wielkie problemy z deficytem budżetowym. Gdyby wziąć pod uwagę, fakt, iż "okupy" byłyby nie skierowane do rządów różnych państw - informacje na temat tych wydarzeń z pewnością zagościłyby w mediach.

7. Tak naprawdę istnieje tajna ezo-policja, której rządy używają do zwalczania takich przypadków.

Odp: W takim razie rządy muszą również dysponować tą superpotężną wiedzą. Który zaś rząd oparłby się, by ją wykorzystać w swoich celach? Wrogowie np. USA padaliby jak muchy pod wpływem igły wbitej w serce kukiełki w turbanie. Zresztą, ezo-techniki wyparłyby zupełnie tradycyjny wywiad, służby specjalne itp.

8. Nie da się czytać w myślach zmarłych osób.

Odp: W takim razie możnaby przeczytać w ich myślach co należy zrobić, jeszcze przed ich uśmierceniem.

9. Te gałęzie ezoteryki nie działają w taki sposób i nie dają aż takich możliwości.

Odp: Ale dlaczego? Czy zaawansowany podróżnik OOBE, nie może dostać się do pentagonu? Czy medium nie może przywołać duszy określonego zmarłego? Czy osoba zajmująca się voodoo nie może uśmiercić określonej osoby, posiadając jej wizerunek bądź jakąś część ubioru, włosa, paznokcia (można je zdobyć choćby śledząc określone osoby, a następnie w sprytny sposób zdobyć te magiczne komponenty) ?

10. Żeby czytać myśli innych osób, muszą być one w pobliżu.

Odp: To niech podróżnik OOBE czyta te myśli, a jeśli nie da się tego połączyć, niech podsłuchuje i czyta tajne dokumenty tak długo, aż nazbiera wystarczającą ilość informacji.

11. Karty Tarota twierdzą, że taka misja się nie powiedzie, więc nie ma co sobie nawet zaprzątać głowy.

Odp: W takim razie moc ezoteryki jest ograniczona i znów wygrywają naukowcy. W końcu: gdyby to wszystko działało, to z pewnością powiodłoby się!


Autor: Frau Macabrahammurabbit

Jak narazie bylo to na jednym forum dane tez przez kogos innego niz Frau Macabra i nie zostalo przyjete z entuzjazmem przez pewna grupe osob.

Co wy o tym sadzicie?
Top
Marika
Post: Dec 1 2007, 07:33 PM
Quote Post
Unregistered


QUOTE
"Naukowcy twierdzą, że każdy może czytać w myślach.

Empatia pozwala nam czuć emocje innych, identyfikować się oraz rozumieć ich uczucia i motywy oraz widzieć rzeczy z ich perpektywy. To jak generujemy empatię pozostaje tematem intensywnych debat i nauce kognitywnej.

Niektórzy naukowcy uważają, że właśnie mogli odkryć jej korzenie. Mówią, że wszyscy czytamy w myślach.

Lustrzane neurony

W roku 1996, trzech neurotechników badali mózg małpy kiedy natknęli się na bardzo ciekawy jego obszar, odpowiedzialny za planowanie ruchów. Grupa komórek strzelała nie tylko, gdy małpa wykonywała jakąś akcję, ale także, gdy widziała tą akcję wykonywaną przez kogoś innego. Komórki odpowiadały tak samo kiedy małpa sięgała, by chwycić orzech, lub biernie obserwowała jak robi to inna małpa lub człowiek.

Ponieważ komórki odzwierciedlały akcje, które małpa obserwowała u innych, naukowcy nazwali je "komórkami lustrzanymi".

Późniejsze doświadczenia potwierdziły istnienie komórek lustrzanych u ludzi oraz odkryły kolejną niespodziankę. Poza odzwieciedlaniem akcji, komórki te reagowały także w taki sam sposób na emocje i wrażenia.

"Lustrzane neurony sugerują, że udajemy, iż jesteśmy w mentalnych butach innej osoby," mówi Marco Iacoboni, neurotechnik na Uniwersytecie Kalifornijskim, Szkoły Medycznej Los Angeles. "Tak na prawdę, z neuronami lustrzanymi nie musimy udawać, praktycznie jesteśmy w umyśle drugiej osoby."

Od czasu odkrycia, lustrzane neurony zostały powiązany z wieloma fenomenami, łącznie z niektórymi zaburzeniami psychicznymi. Lustrzane neurony mogą pomóc naukowcom kognitywnym wytłumaczyć jak dzieci wykształcają teorię umysłu, która jest dziecięcym rozumieniem, że inni mają umysły podobne do ich własnych. Może to także rzucić więcej światła na autyzm, w którym ten typ rozumowania jest często nieobecny.

Teoria teorii

Przez lata, naukowcy kognitywni wpadli na wiele teorii tłumaczący ch powstawanie teorii umysłu. "Teoria teorii" oraz "teoria symulacji" są dwoma najpopularniejszymi.

Teoria teorii opisuje dzieci jako początkujących naukowców socjalnych. Pomysł jest taki, iż dzieci zbierają dowody - w formie gestów i ekspresji, wyrażeń - oraz używają ich codziennego rozumienia ludzi, by wypracować teorie, które tłumaczą i przewidują psychiczne stany ludzie, z któremi są w kontakcie.

Vittorio Gallese, neurotechnikUniwersytetu Panamskiego we Włoszech, jeden z odkrywców komórek lustrzanych, ma kolejną nazwę dla tej teorii: nazywa ją "Podejściem Vulcana", na cześć członka sąłogi Star Treka Spocka, który należał do obcej rasy zwanej Vulcanami, wyrażał emocje względem logiki. Spock nie był często w stanie zrozumieć emocji czysto ludzkich.

Naturalni czytelnicy umysłów

Teoria symulacji jest za tym, że wszyscy jesteśmy naturalnymi czytelnikami umysłów. Umieszczamy się w "psychicznych butach" innej osoby, używamy naszego własnego umysłu jako model dla ich umysłów.

Gallese twierdzi, że kiedy jesteśmy z kimś w kontakcie, robimy więcej niż tylko obserwujemy zachowanie drugiej osoby. Wierzy on, iż tworzymy wewnętrzną reprezentację ich akcji, wrażeń i emocji w nas samych, tak jakbyśmy byli tymi, którzy poruszają się, czują.

Gallese wskazuje jednak, że te dwie teorie nie wykluczają się wzajemnie. Jeśli system neuronów lustrzanych jest uszkodzony, a nasza zdolność do współodczuwania jest stracona, metoda obserwacji i zgadywania (teoria teorii) jest jedyną, która pozostała. Niektórzy naukowcy twierdzą, że właśnie to dzieje się u ludzi autystycznych, którch zaburzenia psychiczne uniemożliwiają im zrozumienie intencji i motywów innych ludzi.

Najprawdopodobniej system lustrzanych neuronów u ludzi autystycznych jest niewpełni wykształcony, lub osłabiony, co powoduje u nich "umysłową ślepotę", która uniemożliwia im symulowania doświadczeń innych. U autystyków, doświadczenia są bardziej obserwowane niż przeżywane, przez co niedostępne są dla nich pewne spsoby zrozumienia ludzkiego zachowania. Zgadują stany psychiczne innych ludzi przez szczególne teoretyzowanie, lecz końcem jest lista - mechaniczna i nieosobista - akcji, gestów, wyrażeń pozbawionych motywów, inencji i emocji.

Jeden z ostatnich eksperymentów przeprowadzonych przez Hugo Theoreta i jego współpracowników na Uniwersytecie w Montrealu, wykazał, że neurony lustrzane normalnie aktywne podczas obserwacji ruchu ręki u ludzi zdrowych są ciche u tych cohrych na autyzm."

Źródło: http://www.livescience.com/humanbiology/05...nd_readers.html
Tłumaczenie: Genkaku


Naukowe wytlumaczenie empatii. Co o tym sadzicie?
Top
Marika
Post: Dec 1 2007, 07:35 PM
Quote Post
Unregistered


QUOTE
Duchy w maszynie.

Jim żyje w Kaliforni i uprawia sporty ekstremalne. Ale nie sprawdza swoich możliwości grawitacyjnych czy wycięczenia organizmu. Jego sprzęt składa się z przyciemnianego pokoju, 'opaski na oczy', zatyczki do uszu i magnetycznych zwojów połączonych z komputerem i przymocowanymi do jego głowy przy użyciu kasu na głowę Velcro.

Akcja rozgrywana jest w przestrzeni wewnętrznej. Doświadcza przy tym doznać zwanych religijnymi lub duchowymi. Zwoje i program komputerowy, zwane jako hełm Shakti, transmituje magnetyczne impulsy, które stymulują odpowiednie regiony w mózgu odpowiedzialne za odmienne stany świadomości. Przez ostatnich kilka lat, Jim doświadczył OOBE, doświadczył "oceanicznego olśnienia" i wyczuwał obecność niedaleko.

Dr Michael Persinger, a neuropsycholog z Laurentian University w Ontario chciał sprawdzić czy mógłby odtworzyć zmienione stany świadomości osób z atakami padaczkowymi przez magnetyczną stymulację odpowiednich partii mózgu. Zaprojektował i zbudował Pokój C002B, inaczej zwany jako komora "Nieba i Piekła", w której ponad 1000 osób doświadczyło poczucia obecności duchów.

Osoby z innych systemów wierzeń kulturowych czy religijnych przeżywali różne inne doświadczenia. Niektórzy widzieli Jezusa, Mohameda, lub Ducha Niebios, czy też UFO. Ateista Profesor Richard Dawkins nie przeżył nic nadzwyczajnego.

Przenośna wersja podobnego urządzenia sprzedawana jest za około 130 funtów brytyjskich. Głównie mężczyźni w wieku 40-60 lat są zainteresowani w "odkrywaniu świadomości. Kobiety to zaledwie 15% klientów.

źródło: http://www.nerdshit.com/archive/2005/03/04..._mac/index.html
Tłumaczył: Genkaku


Tekst dotyczy urzadzenia wplywajacego na prace mozgu :) Mam nadzieje, ze sie wam podobal :)
Top
Nefthis
Post: Dec 20 2007, 04:16 PM
Quote Post
Unregistered


QUOTE
"Naukowcy twierdzą, że każdy może czytać w myślach.



Ten text wskazuje na zwykłe podświadome kopiowanie - empatia. W żaden sposób nie jest to naukowym wytłumaczeniem telepatii. Przy empatii nie trzeba zmieniać natężenia fal mózgowych, przy telepatii - trzeba.
Top
Nefthis
Post: Dec 20 2007, 04:21 PM
Quote Post
Unregistered


QUOTE
Tekst dotyczy urzadzenia wplywajacego na prace mozgu smile.gif Mam nadzieje, ze sie wam podobal smile.gif


Po co budować urządzenia skoro wystarczy zmienić stan świadomości? Dla mnie jest to tylko potwierdzenie ludzkiej egoistycznej natury i tego że ktoś sobie chce coś udowodnić na papierku.
Top
Mrooczek262
Post: Dec 21 2007, 10:03 AM
Quote Post
...
*
Grupa: Admin
Postów: 2.784
Nr użytkownika: 1
Dołączył: 2-March 04
Grupa: Admin


Empatię da się wytłumaczyć na zasadzie indukcji [czyli fizyka pól elektromagnetycznych a zjawisko echa indukcji elektromagnetycznej obok obwodu wytw jakieś pole EM] i w odniesieniu do powielania stanow emocjonalny z aury - niemniej obecnie jeszcze nie da się tego na wzory praktyczne przenieść. Przepływ prądu przez neurony / przewodnik teoretycznie powinien indukować echo w tło.

Z zmienianiem stanów świadomości osobiście byłbym raczej ostrożny - nie znamy całokształtu mechanizmu i obecnie takie próby mogą być równie ryzykowne jak wtykanie łomu do zespołu zębatek [ew. nieznane skutki uboczne - może się hipotetycznie pojawić coś co zna każdy zajmujący się elektroniką - overclocking zaburzanie pracy układów cyfrowych etc].

Był sobie kiedyś taki film "Burza Mózgów" i dzięki niemu można powiedzieć jedno: to może być wstęp do cudownych technologii lub niesamitego ssyfu - przyszłość pokaże...
PMUsers WebsiteICQAOLYahooMSN
Top
Nefthis
Post: Dec 21 2007, 05:42 PM
Quote Post
Unregistered


Ale nie zawsze jest indukowany w tło, często wędruje dalej powodując takie a nie inne odczucia.

Co do zmiany stanów świadomości to ważne jest też, aby robić to w odpowiednich warunkach, bo faktycznie może dojść do spięcia, a efekty bywają różne.
Top
ABADDON
Post: Dec 23 2007, 06:47 PM
Quote Post
Zywa Biblioteka
****
Grupa: Użytkownicy
Postów: 345
Nr użytkownika: 998
Dołączył: 3-November 07
Grupa: Użytkownicy


QUOTE (Marika @ Dec 1 2007, 06:35 PM)
QUOTE
Duchy w maszynie.

Jim żyje w Kaliforni i uprawia sporty ekstremalne. Ale nie sprawdza swoich możliwości grawitacyjnych czy wycięczenia organizmu. Jego sprzęt składa się z przyciemnianego pokoju, 'opaski na oczy', zatyczki do uszu i magnetycznych zwojów połączonych z komputerem i przymocowanymi do jego głowy przy użyciu kasu na głowę Velcro.

Akcja rozgrywana jest w przestrzeni wewnętrznej. Doświadcza przy tym doznać zwanych religijnymi lub duchowymi. Zwoje i program komputerowy, zwane jako hełm Shakti, transmituje magnetyczne impulsy, które stymulują odpowiednie regiony w mózgu odpowiedzialne za odmienne stany świadomości. Przez ostatnich kilka lat, Jim doświadczył OOBE, doświadczył "oceanicznego olśnienia" i wyczuwał obecność niedaleko.

Dr Michael Persinger, a neuropsycholog z Laurentian University w Ontario chciał sprawdzić czy mógłby odtworzyć zmienione stany świadomości osób z atakami padaczkowymi przez magnetyczną stymulację odpowiednich partii mózgu. Zaprojektował i zbudował Pokój C002B, inaczej zwany jako komora "Nieba i Piekła", w której ponad 1000 osób doświadczyło poczucia obecności duchów.

Osoby z innych systemów wierzeń kulturowych czy religijnych przeżywali różne inne doświadczenia. Niektórzy widzieli Jezusa, Mohameda, lub Ducha Niebios, czy też UFO. Ateista Profesor Richard Dawkins nie przeżył nic nadzwyczajnego.

Przenośna wersja podobnego urządzenia sprzedawana jest za około 130 funtów brytyjskich. Głównie mężczyźni w wieku 40-60 lat są zainteresowani w "odkrywaniu świadomości. Kobiety to zaledwie 15% klientów.

źródło: http://www.nerdshit.com/archive/2005/03/04..._mac/index.html
Tłumaczył: Genkaku


Tekst dotyczy urzadzenia wplywajacego na prace mozgu :) Mam nadzieje, ze sie wam podobal :)

Tutaj pojawiaja sie dwa zagadnienia do rozważenia gdyż za mało danych mam o tej maszynie i sposobie jej wykorzystania :

1. pierwszy problem to możliwość wykorzystania takiej maszyny do stworzenia czegoś w rodzaju MATRIXA - czyli poprzez stymulowamnie impulsów elektrycznych i zmian chemicznych w komnórkach można stworzyć , mozna przedstawić człowiekowi wirtualny swiat, który nie ma nic wspólnego z tym co bez tych impulsów poznajemy. Poznając bowiem informacje z osrodków wzroku, słuchu, węchu i smaku oraz dotyku w postaci impulsów elektrycznych docieraja do mózgu. działanie takie to zagłuszanier rtzeczywistego sygnału i zastąpienie go innym sygnałem.

2. drugi problem i pytanie to to czy za pomoca impulsów elektrycznych mozna pobudzać "uśpione" obszary ludzkiego mózgu i uzdalniać na s do poznawania rzeczy, których na ogół nie widzimy bo brak nam energii do obudzenia tych sfer mózgu.

Sądzę, że w tym przypadku może zachodzić pomieszanie z poplątaniem i naukowiec jest na etapie rozróżniania tych dwóch problemów co oczywiście nie jest wcale łatwe z uwagi na ograniczony sposób poznawania przez człowieka. Tu musielibyśmy stanąć ponad samymi sobą by się temu przyjrzeć a to jest nie możliwe w sposób naukowy. zaznaczam jednak, że nie znam całego dorobku tego naulowca. W przyszłosci jednak byłoby to niebezpieczne i raczej wykorzystywane do manipulowania ludźmi.
PMEmail PosterUsers WebsiteAOL
Top
ABADDON
Post: Dec 23 2007, 06:59 PM
Quote Post
Zywa Biblioteka
****
Grupa: Użytkownicy
Postów: 345
Nr użytkownika: 998
Dołączył: 3-November 07
Grupa: Użytkownicy


QUOTE (Marika @ Dec 1 2007, 04:12 PM)
QUOTE
WOJNA NAUKI Z EZOTERYKĄ

Nauka jest wojną. Polem bitwy są rozmaite prace, artykuły, polemiki, książki, recenzje itp. Orężem - min. badania, eksperymenty, dyskurs, metodologia, statystyka; żołnierzami - sami naukowcy, zaś celem - rozmaite teorie, modele i paradygmaty, których się broni, bądź się je atakuje. Wojnie mogą przyświecać szczytne idee, takie jak opracowywanie skutecznych sposobów przetrwania oraz polepszenia tzw. jakości ludzkiego życia, bądź brudne - np. wykorzystywanie jej do realizacji planów politycznych, które uwzględniają jedynie dobro danego państwa bądź korporacji. Co za tym idzie - może ona przebiegać w atmosferze agresji i wzajemnych uprzedzeń, albo szczerej współpracy, gdzie nie liczy się kurczowe trzymanie się własnego dorobku intelektualnego, gdyż i tak najważniejsza jest ludzkość, której wspomniany dorobek (w przypadku wątpliwej jakości) może zaszkodzić, bądź zablokować rozwiązania lepsze. Niezależnie od tychże idei, wojna ta rządzi się określonymi prawami (które określa metodologia poszczególnych dziedzin oparta o racjonalizm i logikę) i jeżeli ktoś ich nie przestrzega, wypada poza dziedzinę kultury zwaną nauką, gdzie czeka na niego jedynie ostracyzm środowiskowy. Niejednokrotnie jednak jednostki "spoza" kontynuują swą irytującą, a często wręcz bardzo groźną partyzantkę. Mają one za nic określone reguły, gdyż albo ich nie rozumieją, albo stoją one na przeszkodzie dla wyciągania pieniędzy z portfeli naiwniaków. Z pominięciem metodologii, bądź zafałszowywując niektóre jej aspekty, łatwo można bowiem ukuć wspaniale brzmiące i inspirujące koncepcje, będące towarem bardzo atrakcyjnym i oddziaływującym na wyobraźnie ludzi, żądnych wszelkiego rodzaju rzeczy niezwykłych. Tak oto poszczególne strony konfliktu w ramach nauki zawierają sojusz, aby walczyć z pseudo-nauką, w obrębie której zachodzi dokładnie ten sam proces.
Uważany za jednego z największych okultystów minionego stulecia - Aleister Crowley zdefiniował magię, jako - "sztukę dokonywania zmian w rzeczywistości zgodnie z wolą maga". By odciąć się zupełnie od magii, np. w rozumieniu Frazera, zaproponował nowy termin - magija. Wedle tej definicji, należałoby naukę również uznać za dziedzinę, bądź jak kto woli - szkołę magii, z olbrzymią wręcz ilością poddziedzin, mających swoje własne poddziedziny itd. W rozwój tej szkoły od paru tysięcy lat "wpompowywano" gigantyczną ilość pieniędzy, zajmowały się nią najwybitniejsze umysły, choć nierzadko granica eksploracji świata oraz kierunki, w których podążała była odgórnie wyznaczane przez inne instytucje, mające swe własne interesy. Szkoła magii zwana pseudo-nauką (ezoteryką, bądź dla ścisłości: niższą ezoteryką) dysponowała nieporównywalnie mniejszą ilością środków, co wcale nie przeszkadzało jej egzystować, ponieważ jej specyfika polega min. na tym, że nie trzeba wkładać olbrzymiej ilości pieniędzy w aparaturę, czy badania, które mają na celu wykazanie słuszności pewnych twierdzeń. Tak więc, wracając do "wojennej" metafory, tam gdzie mamy pojedynek pomiędzy nowoczesnymi śmigłowcami bojowymi, a zaimprowizowanym koktajlem mołotowa, tutaj orężem jednych jest bardzo kosztowny teleskop, a drugich - zupełnie darmowe zawierzenie.
Wyobraźmy sobie sytuację, w której dochodzi do wojny totalnej między tymi dwiema szkołami. Na potrzeby tekstu, załóżmy, że przedstawiciele obu szkół magii mają rację; że permanentnie wykazywana przez naukowców statystyczna nieistotność umiejętności posługiwania się zdolnościami nadprzyrodzonymi przez niektórych ludzi, to tak naprawdę bzdura, gdyż założenia statystyki i metodologii są w swym rdzeniu błędne, bądź też nie da się nimi badać ezoteryki. Naprzeciwko stoją dwie armie: z jednej strony bombowce, żołnierze wyposażeni w kamizelki kuloodporne z miotaczami płomieni, wyrzutniami rakiet, snajperkami, czołgi, śmigłowce, maszyny mogące rozpylić w powietrzu broń biologiczną, gazy bojowe i wreszcie bomba atomowa. Z drugiej strony - zastępy osób parających się telekinezą, podróżami astralnymi, czytaniem w myślach, psioniką, bilokacją, bioenergoterapią, lewitacją i voodoo. Z przykrością trzeba przyznać, że przedstawiciele pseudo-nauki są murowanymi zwycięzcami! Oto najprostsza możliwa do zastosowania taktyka:

1. Żołnierze posiadający umiejętność wychodzenia z ciała, będąc niewidocznymi i potrafiąc przenikać ściany, udają się do centrum dowodzenia naukowców, skąd dochodzą rozkazy i gdzie decyduje się o zrzuceniu bomby atomowej.
2. Zapamiętują wygląd strażników i siedzących tam naukowców.
3. Przekazują informację na temat ich wyglądu specjalistom od voodoo, którzy sporządzają naprędce ich wizerunki, które "uśmiercają".
4. "Falanga" wojaków o zdolnościach mediumicznych przyzywa dusze tych zmarłych.
5. W trakcie seansu, wyciągane są od nich informacje nt. tego jak uruchomić bombę i przeprogramować komputery tak, aby broń naukowców ostrzeliwała i uderzała własne jednostki.
6. Podróżnicy OOBE wracają do centrum dowodzenia, materializują się, by móc ingerować w świat fizyczny.
7. Następuje wielka samozagłada całej pierwszej szkoły.

(wersja alternatywna: pseudo-naukowcy rozkazują, aby złożyć broń, bo w innym razie zbombardują światowe stolice).

Skoro to tak bardzo proste...dlaczego na ten pomysł jeszcze nikt nie wpadł? Czy mój umysł jest tak genialny, że właśnie w chwili pisania tego tekstu, wymyśliłem
idealny plan przejęcia władzy nad światem? Do zrealizowania tego planu wystarczyłoby około 30 osób o dobrych kwalifikacjach, zajmujących się ezoteryką, zaś cała operacja trwałaby maksymalnie kilka dni. Oczywiście jest to swego rodzaju żart, ale faktycznie: gdyby choć część z tego, o czym piszą różni ezoterycy była prawdą, z łatwością możnaby przejmować w ten sposób największe elektrownie, bazy wojskowe, banki itp., w ten sposób zaprowadzić totalny terror i zyskać władzę nad światem, a przynajmniej olbrzymie sumy pieniędzy. Dlaczego nie słyszymy o ezoterrorystach, którzy żądają astronomicznych okupów, za nie wysadzenie miasta w powietrze?
Przy tak olbrzymiej dostępności wiedzy ezoterycznej w dzisiejszych czasach można spokojnie założyć, że spośród milionów osób, które się tym parają, znajdzie się przynajmniej 0,01 % pragnący wykorzystać ją, by pofolgować swoim megalomańskim zapędom.
By podejść do sprawy uczciwie (bo tak nakazuje mi dusza naukowca, jak by to oksymoronicznie nie zabrzmiało), spróbuję odpowiedzieć na zarzuty, które mógłby postawić mi zwolennik szkoły ezoterycznej:

1. Rząd może doskonale zdawać sobie sprawę z takiego zagrożenia i mógł zlecić naukowcom opracowanie specjalnego pola energii, które uniemożliwiałoby dostanie się do najbardziej newralgicznych miejsc podróżnikom OOBE.

Odp: No cóż... świadczyłoby to tylko o tym, że naukowcy górą!

2. Nikt jeszcze nie wpadł na taki pomysł.

Odp: W takim razie dziękuję za uznanie, gdyż stworzyłem właśnie idealny plan zdobycia władzy nad światem. Oczekuję zatem, że skoro wpuściłem go w otchłań internetu,
osoby o niecnych zamiarach się o nim w końcu dowiedzą i go wykorzystają (jeżeli w przeciągu 10 lat się to nie stanie, uznam, że jednak osoby parające się ezoteryką są w błędzie).

3. Ezoteryka nie polega na voodoo i czytaniu w myślach!

Odp: Oczywiście zdaję sobie sprawę, że istnieje rozróżnienie na tzw. ezoterykę niższą (horoskopy, czytanie w myślach) i wyższą (często tak mówi się o mistycyźmie). Dlatego też, dla większej precyzji: mam na myśli ezoterykę niższą.

4. Nie wszystkie gałęzie ezoteryki faktycznie działają.

Odp: Gdyby działała choćby jedna z tych wyżej wymienionych, już stanowiłaby narzędzie o niesamowitej mocy, które w rękach nieodpowiedniej osoby mogłaby stanowić genialne narzędzie terroru.

5. Osoby parające się ezoteryką są rozwinięte duchowo i nie robią takich rzeczy.

Odp: Jak już mówiłem: spośród milionów, znalazłby się choćby ułamek procenta, który i tak stanowiłby gigantyczną liczbę.

6. Takie sytuacje mają miejsce, ale rządy nam o tym nie mówią.

Odp: Taka seria gigantycznych okupów z pewnością wpłynęłaby na sytuację ekonomiczną tych krajów, co próbowaliby rozwikłać rozmaici specjaliści. Da się jednak wskazać
co się dzieje z "znikającymi pieniędzmi", jeśli choćby uwzględnić takie zjawiska jak korupcja, kradzieże dokonywane przez VIP-ów itp. Taka Ameryka, gdzie zainteresowanie ezoteryką jest olbrzymie, miałaby wielkie problemy z deficytem budżetowym. Gdyby wziąć pod uwagę, fakt, iż "okupy" byłyby nie skierowane do rządów różnych państw - informacje na temat tych wydarzeń z pewnością zagościłyby w mediach.

7. Tak naprawdę istnieje tajna ezo-policja, której rządy używają do zwalczania takich przypadków.

Odp: W takim razie rządy muszą również dysponować tą superpotężną wiedzą. Który zaś rząd oparłby się, by ją wykorzystać w swoich celach? Wrogowie np. USA padaliby jak muchy pod wpływem igły wbitej w serce kukiełki w turbanie. Zresztą, ezo-techniki wyparłyby zupełnie tradycyjny wywiad, służby specjalne itp.

8. Nie da się czytać w myślach zmarłych osób.

Odp: W takim razie możnaby przeczytać w ich myślach co należy zrobić, jeszcze przed ich uśmierceniem.

9. Te gałęzie ezoteryki nie działają w taki sposób i nie dają aż takich możliwości.

Odp: Ale dlaczego? Czy zaawansowany podróżnik OOBE, nie może dostać się do pentagonu? Czy medium nie może przywołać duszy określonego zmarłego? Czy osoba zajmująca się voodoo nie może uśmiercić określonej osoby, posiadając jej wizerunek bądź jakąś część ubioru, włosa, paznokcia (można je zdobyć choćby śledząc określone osoby, a następnie w sprytny sposób zdobyć te magiczne komponenty) ?

10. Żeby czytać myśli innych osób, muszą być one w pobliżu.

Odp: To niech podróżnik OOBE czyta te myśli, a jeśli nie da się tego połączyć, niech podsłuchuje i czyta tajne dokumenty tak długo, aż nazbiera wystarczającą ilość informacji.

11. Karty Tarota twierdzą, że taka misja się nie powiedzie, więc nie ma co sobie nawet zaprzątać głowy.

Odp: W takim razie moc ezoteryki jest ograniczona i znów wygrywają naukowcy. W końcu: gdyby to wszystko działało, to z pewnością powiodłoby się!


Autor: Frau Macabrahammurabbit

Jak narazie bylo to na jednym forum dane tez przez kogos innego niz Frau Macabra i nie zostalo przyjete z entuzjazmem przez pewna grupe osob.

Co wy o tym sadzicie?

Tak stosowane są obecnie takie metody niewidzialnych szpiegów. Ponadto mamy do czynienia z zastosowaniem potężnej broni, która może wywoływać susze, churagany, ulewy, trzesienia ziemii itp. nazwa zaczynała sie jakoś na geo....

Badania wciąż trawaja na którymś z biegunów, ponadto UFO to realne wytworzone przez człowieka pojazdy latające z predkościa około 40 000 km/h, antygrawitacja, żywa woda itp. to fakty głownie dzieki naukowcom Niemieckim z czasów II wojny Światowej, ich badania kontynupowali Brytyjczycy, ZSRR, Fionowie, USA, materiały pogladowe dostepne są w internecie. Gdyby doszło do wojny pomiędzy USA a Rosja to bysmy dopiero zobaczyli i wcale nie byłaby to zaraz wojna nuklearna bo broń jakimi te państwa dysponuja znacznie ją przewyższa a to jest tylko straszak dla ludzi, nikt dziś przy zdrowych zmysłach nie użyje broni nuklearnej bo nie bedzie niszcył własnego świata. takiej broni moga użyć tylko wariaci jak IRAN, KOREA i dlatego USA nie boja się Rosji tylko tych wariatów .

Dzisiejsza nauka bardzo mocno ujarzmia prawa fizyki, potrafi je odwracać - natomiast ezoterykę dziś spostrzega sie jako zbiór wierzeń z przełomu XIX i XX wieku, które z braku dowodów naukowych uważano jako swoistego rodzaju wiedze wyższego rzedu.

Dziś świat nie idzie za ezoteryka tylko za religiami z tzw. misateriami ( tajemnice wiary, duchowości itp. )
PMEmail PosterUsers WebsiteAOL
Top
ABADDON
Post: Dec 23 2007, 07:02 PM
Quote Post
Zywa Biblioteka
****
Grupa: Użytkownicy
Postów: 345
Nr użytkownika: 998
Dołączył: 3-November 07
Grupa: Użytkownicy


Obecnbie bardzo szerokie zastosowanie zyskuje tzw. nanotechnologia. wiadomo, że w pierwszej kolejności wykorzystuje ja wojsko USA dopiero gdy tam technika posunie sie o 10 kroków dalej materiały trafiaja na zwykłyy rynek. Szpiegostwo, ubrania, broń itp.
PMEmail PosterUsers WebsiteAOL
Top
Pan Pieczarek
Post: Jan 5 2008, 05:10 PM
Quote Post
Uczestnik Dyskusji
**
Grupa: Użytkownicy
Postów: 26
Nr użytkownika: 1.031
Dołączył: 29-November 07
Grupa: Użytkownicy


QUOTE
Empatię da się wytłumaczyć na zasadzie indukcji [czyli fizyka pól elektromagnetycznych a zjawisko echa indukcji elektromagnetycznej obok obwodu wytw jakieś pole EM] i w odniesieniu do powielania stanow emocjonalny z aury - niemniej obecnie jeszcze nie da się tego na wzory praktyczne przenieść. Przepływ prądu przez neurony / przewodnik teoretycznie powinien indukować echo w tło.


Jak już chcesz liczyć indukcję magnetyczną organizmu człowieka to pierwej policz natężenie pola magnetycznego człowieka H=I/l gdzie I czyli prąd przepływający przez człowieka jest równy 0,coś fA jak nie mniej a l to cała długość "obwodu" przez który płynie prąd, a potem policz indukcję ze wzoru B=μ*H gdzie μ to przenikalność magnetyczna bezwzględna. Tak patrząc na oko, żeby to wychwycić, musiałbyś być potężną cewką w precyzynym obwodzie radiowym. :lol:

QUOTE

Z zmienianiem stanów świadomości osobiście byłbym raczej ostrożny - nie znamy całokształtu mechanizmu


Całokształtu może i nie, ale wiemy, że zmienne stany swiadomości wywoływane są przez pobudzanie receptorów opioidalnych, czyli zasada taka sama, jak przy ćpaniu: pobudzenie receptorów tworzy nowe połączenia, docierające nawet do hipokampu i przedwzgórza, błądzące prądy, przesuwanie sensoryczne itp. itd.

Pozdrawia was pseudointelektualista, ignorant i popierdółka jakiejśtam na S :P
PMEmail Poster
Top
Atenae
Post: Jan 5 2008, 08:29 PM
Quote Post
Unregistered


Żadna dziedzina życia i żaden człowiek nie powinien odrzucać dokonań nauki. Głupcy i aroganci tylko to czynią.
Czym jest channeling? czyż to przekazy obcych z innych planet albo duchów opiekuńczych. A może to jest osobowośc wieloraka?
Okultyści w swojej ignorancji odrzucają dokonania nauki i tym samym nie są lepsi od dostojników kościelnych.
Top
sol
Post: Jan 5 2008, 08:38 PM
Quote Post
Unregistered


hmm jestem ciekawa jak jest z tym channelingiem na prawdę ... :ph34r:
Top
janus
Post: Jan 5 2008, 08:47 PM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 645
Nr użytkownika: 1.035
Dołączył: 3-December 07
Grupa: Stali Użytkownicy


QUOTE (Atenae @ Jan 5 2008, 07:29 PM)
Żadna dziedzina życia i żaden człowiek nie powinien odrzucać dokonań nauki. Głupcy i aroganci tylko to czynią.
Czym jest channeling? czyż to przekazy obcych z innych planet albo duchów opiekuńczych. A może to jest osobowośc wieloraka?
Okultyści w swojej ignorancji odrzucają dokonania nauki i tym samym nie są lepsi od dostojników kościelnych.

ale nauka odrzuca magie.
ale fakt nauki nie powinno sie odrzucac
PMEmail PosterAOL
Top
ABADDON
Post: Jan 5 2008, 08:59 PM
Quote Post
Zywa Biblioteka
****
Grupa: Użytkownicy
Postów: 345
Nr użytkownika: 998
Dołączył: 3-November 07
Grupa: Użytkownicy


QUOTE (Atenae @ Jan 5 2008, 07:29 PM)
Żadna dziedzina życia i żaden człowiek nie powinien odrzucać dokonań nauki. Głupcy i aroganci tylko to czynią.
Czym jest channeling? czyż to przekazy obcych z innych planet albo duchów opiekuńczych. A może to jest osobowośc wieloraka?
Okultyści w swojej ignorancji odrzucają dokonania nauki i tym samym nie są lepsi od dostojników kościelnych.




Co za polot w formułowaniu i werbalizacji racjonalnego podejścia do życia. szkoda, że zawiera półprawdy i uogólnienia proqwadzace do napięcia u słuchaczy o odrzucenia twoich racji gdyż czują się zaatakowani i automatycznie zamykaja sie na twój niezbyt zwięzły i trzymający sie kupy wywód.

Polecam taki skład :

1. Hipoteza 1/ Teza1,
2. rowinięcie / uzasadnienie,
3. teza 1 lub 2

Nie podpowiem ci co w Twoim przekazie jest nie tak sama dojdź przecież nie odrzucasz osiągnięć nauki więc psychologia jest ci zapewne znana.
PMEmail PosterUsers WebsiteAOL
Top
janus
Post: Jan 5 2008, 09:09 PM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 645
Nr użytkownika: 1.035
Dołączył: 3-December 07
Grupa: Stali Użytkownicy


QUOTE (ABADDON @ Jan 5 2008, 07:59 PM)
QUOTE (Atenae @ Jan 5 2008, 07:29 PM)
Żadna dziedzina życia i żaden człowiek nie powinien odrzucać dokonań nauki. Głupcy i aroganci tylko to czynią.
Czym jest channeling? czyż to przekazy obcych z innych planet albo duchów opiekuńczych. A może to jest osobowośc wieloraka?
Okultyści w swojej ignorancji odrzucają dokonania nauki i tym samym nie są lepsi od dostojników kościelnych.




Co za polot w formułowaniu i werbalizacji racjonalnego podejścia do życia. szkoda, że zawiera półprawdy i uogólnienia proqwadzace do napięcia u słuchaczy o odrzucenia twoich racji gdyż czują się zaatakowani i automatycznie zamykaja sie na twój niezbyt zwięzły i trzymający sie kupy wywód.

Polecam taki skład :

1. Hipoteza 1/ Teza1,
2. rowinięcie / uzasadnienie,
3. teza 1 lub 2

Nie podpowiem ci co w Twoim przekazie jest nie tak sama dojdź przecież nie odrzucasz osiągnięć nauki więc psychologia jest ci zapewne znana.

i co tou dodać jak ąbbadon wszystko juz powiedział :D
więcej tolerancji atanae
PMEmail PosterAOL
Top
Barboss
Post: Jan 6 2008, 04:35 PM
Quote Post
Doswiadczona Osoba
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 144
Nr użytkownika: 658
Dołączył: 4-March 07
Grupa: Stali Użytkownicy


Magia jest tak na prawde umiejętnością korzystania z otaczającej nas energii, tworzenia połączeń, oraz odpowiednim interferowaniem fal. Jednym słowem: magia=nauka.
Z historii można wywnioskować iż czarnoksiężnicy, magowie, byl tak a prawde naukowcami, prawda jest jeszcze taka, iż ich poziom intelektualny, oraz pojecie siata i rządzących nim praw był tak szeroki, iż większość z ich poglądów, umiejętności nie jest rozumiana nawet w dzisiejszych czasach. Mimo iż fizyka jest już na całkiem wysokim poziomie, to tak na prawdę nadal nie tłumaczy człowiekowi większości panujących wokół nas zjawisk...Nauka, magia, kiedyś zespolą sie w jedno...Rozłam między nimi powstał w skutek podziały intelektualnego ludzkości. Niektórzy poszli ścieżką wiary, popadając w trybiki mechanizmów "władczych", które rządzą nimi po dziś dzień. Ci natomiast, którzy poszli ścieżką magii, byli szykanowani, niejednokroć zabijani tylko za to, iż chcieli poznać świat... Prawda jest taka, iż ludzie boją sie wyzwań, boją sie, iż może im sie stać jakaś krzywda, dlatego wolą zagłębić sie w pustej wierze, która(jak im sie wydaje) otacza ich opieka...Kto w tym zaklętym kręgu postepuje dobrze? Na to pytanie odpowiedzi może udzielić jedynie historia, bowiem to ona nas wszystkich w przyszłości oceni...
PMAOL
Top
Atenae
Post: Jan 6 2008, 05:14 PM
Quote Post
Unregistered


QUOTE (janus @ Jan 5 2008, 08:09 PM)
QUOTE (ABADDON @ Jan 5 2008, 07:59 PM)
QUOTE (Atenae @ Jan 5 2008, 07:29 PM)
Żadna dziedzina życia i żaden człowiek nie powinien odrzucać dokonań nauki. Głupcy i aroganci tylko to czynią.
Czym jest channeling? czyż to przekazy obcych z innych planet albo duchów opiekuńczych. A może to jest osobowośc wieloraka?
Okultyści w swojej ignorancji odrzucają dokonania nauki i tym samym nie są lepsi od dostojników kościelnych.




Co za polot w formułowaniu i werbalizacji racjonalnego podejścia do życia. szkoda, że zawiera półprawdy i uogólnienia proqwadzace do napięcia u słuchaczy o odrzucenia twoich racji gdyż czują się zaatakowani i automatycznie zamykaja sie na twój niezbyt zwięzły i trzymający sie kupy wywód.

Polecam taki skład :

1. Hipoteza 1/ Teza1,
2. rowinięcie / uzasadnienie,
3. teza 1 lub 2

Nie podpowiem ci co w Twoim przekazie jest nie tak sama dojdź przecież nie odrzucasz osiągnięć nauki więc psychologia jest ci zapewne znana.

i co tou dodać jak ąbbadon wszystko juz powiedział :D
więcej tolerancji atanae

Taaa..Abaddon , bóg forumowy powiedział, a co z moimi przekonaniami?
Nie moge mieć swojego zdania? Tolerancja? ja Was wszystkich przeciez toleruję, nawet "wróżki" "wiedźminów" i "magów". Wierzcie sobie dalej w elfy i aniołki....powodzania
Więc w czym problem?
Chcecie odrzucać stanowisko nauki i powołane komisje w skład w których znajdują się Profesorowie, którzy badają pewne zjawiska,
Odrzucajcie, nikt Wam tego nie broni, a moje zdanie jest dalej takie samo:
"Głupcy tylko odrzucają dokonania i odkrycia naukowe" (głupcy no i księża)
Top
janus
Post: Jan 6 2008, 05:26 PM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 645
Nr użytkownika: 1.035
Dołączył: 3-December 07
Grupa: Stali Użytkownicy


QUOTE (Atenae @ Jan 6 2008, 04:14 PM)
Nie moge mieć swojego zdania? Tolerancja? ja Was wszystkich przeciez toleruję, nawet "wróżki" "wiedźminów" i "magów". Wierzcie sobie dalej w elfy i aniołki....powodzania
Więc w czym problem?
Chcecie odrzucać stanowisko nauki i powołane komisje w skład w których znajdują się Profesorowie, którzy badają pewne zjawiska,
Odrzucajcie, nikt Wam tego nie broni, a moje zdanie jest dalej takie samo:
"Głupcy tylko odrzucają dokonania i odkrycia naukowe" (głupcy no i księża)

możesz miec. ale możesz je tez jasniej wyrażac a je gmatwasz niepotrzebnie. druga sprawa nie neguje dokonań nauki. ale pamiętaj nawed profesorowie sie mylą i zmieniają swoje stanowska. teorie tez ewoluują.
nieuprzejmość to równie wielka skaz jak głupota.
a połączone razem :D
PMEmail PosterAOL
Top
ABADDON
Post: Jan 9 2008, 05:37 PM
Quote Post
Zywa Biblioteka
****
Grupa: Użytkownicy
Postów: 345
Nr użytkownika: 998
Dołączył: 3-November 07
Grupa: Użytkownicy


QUOTE (Atenae @ Jan 5 2008, 07:29 PM)
Żadna dziedzina życia i żaden człowiek nie powinien odrzucać dokonań nauki. Głupcy i aroganci tylko to czynią.
Czym jest channeling? czyż to przekazy obcych z innych planet albo duchów opiekuńczych. A może to jest osobowośc wieloraka?
Okultyści w swojej ignorancji odrzucają dokonania nauki i tym samym nie są lepsi od dostojników kościelnych.



Jeśli moje słonko ( sorry sądząc po awatarze to raczej księżyc :haha: ) chce coś podpiąć pod naukę w ścisłym tego słowa znaczeniu to proponuję najpierw zapoznać się z czymś takim jak metodologia. Czyli nauka o nauce. Tam też jest definicja co można nazwać nauka a co nie. Jest teżmowa o metodzie i co to jest. Czasami trzeba uzupełnić podstawy by móc na równi dyskutować i nie trzeba sie denerwować swoimi lukami w wiedzy bo każdy je ma w jakiejś dziedzinie tylko uzupełnić braki jeśli chce się "wgryźć" w temat.

A co do twojego antyklerykalizmu to nie jest to stanowisko naukowe ale subiektywne powstałe nie w wyniku empirycznego poznania i ujęcia naukowego czy też statystycznego ale jest wynikiem wyłacznie działania wolitywnego.

Sięgnij teraz mała po słownik wyrazów obcych i języka polskiego bo masz pracę domową. :haha:
PMEmail PosterUsers WebsiteAOL
Top
janus
Post: Jan 9 2008, 05:47 PM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 645
Nr użytkownika: 1.035
Dołączył: 3-December 07
Grupa: Stali Użytkownicy


QUOTE (ABADDON @ Jan 9 2008, 04:37 PM)
QUOTE (Atenae @ Jan 5 2008, 07:29 PM)
Żadna dziedzina życia i żaden człowiek nie powinien odrzucać dokonań nauki. Głupcy i aroganci tylko to czynią.
Czym jest channeling? czyż to przekazy obcych z innych planet albo duchów opiekuńczych. A może to jest osobowośc wieloraka?
Okultyści w swojej ignorancji odrzucają dokonania nauki i tym samym nie są lepsi od dostojników kościelnych.



Jeśli moje słonko ( sorry sądząc po awatarze to raczej księżyc :haha: ) chce coś podpiąć pod naukę w ścisłym tego słowa znaczeniu to proponuję najpierw zapoznać się z czymś takim jak metodologia. Czyli nauka o nauce. Tam też jest definicja co można nazwać nauka a co nie. Jest teżmowa o metodzie i co to jest. Czasami trzeba uzupełnić podstawy by móc na równi dyskutować i nie trzeba sie denerwować swoimi lukami w wiedzy bo każdy je ma w jakiejś dziedzinie tylko uzupełnić braki jeśli chce się "wgryźć" w temat.

A co do twojego antyklerykalizmu to nie jest to stanowisko naukowe ale subiektywne powstałe nie w wyniku empirycznego poznania i ujęcia naukowego czy też statystycznego ale jest wynikiem wyłacznie działania wolitywnego.

Sięgnij teraz mała po słownik wyrazów obcych i języka polskiego bo masz pracę domową. :haha:

metodologia raczej. najczęsciejdotyczy badan najczęsciej tak dodając do twej wypowiedzi drogi kolego :D
PMEmail PosterAOL
Top
ABADDON
Post: Jan 11 2008, 02:12 PM
Quote Post
Zywa Biblioteka
****
Grupa: Użytkownicy
Postów: 345
Nr użytkownika: 998
Dołączył: 3-November 07
Grupa: Użytkownicy


QUOTE (janus @ Jan 9 2008, 04:47 PM)
QUOTE (ABADDON @ Jan 9 2008, 04:37 PM)
QUOTE (Atenae @ Jan 5 2008, 07:29 PM)
Żadna dziedzina życia i żaden człowiek nie powinien odrzucać dokonań nauki. Głupcy i aroganci tylko to czynią.
Czym jest channeling? czyż to przekazy obcych z innych planet albo duchów opiekuńczych. A może to jest osobowośc wieloraka?
Okultyści w swojej ignorancji odrzucają dokonania nauki i tym samym nie są lepsi od dostojników kościelnych.



Jeśli moje słonko ( sorry sądząc po awatarze to raczej księżyc :haha: ) chce coś podpiąć pod naukę w ścisłym tego słowa znaczeniu to proponuję najpierw zapoznać się z czymś takim jak metodologia. Czyli nauka o nauce. Tam też jest definicja co można nazwać nauka a co nie. Jest teżmowa o metodzie i co to jest. Czasami trzeba uzupełnić podstawy by móc na równi dyskutować i nie trzeba sie denerwować swoimi lukami w wiedzy bo każdy je ma w jakiejś dziedzinie tylko uzupełnić braki jeśli chce się "wgryźć" w temat.

A co do twojego antyklerykalizmu to nie jest to stanowisko naukowe ale subiektywne powstałe nie w wyniku empirycznego poznania i ujęcia naukowego czy też statystycznego ale jest wynikiem wyłacznie działania wolitywnego.

Sięgnij teraz mała po słownik wyrazów obcych i języka polskiego bo masz pracę domową. :haha:

metodologia raczej. najczęsciejdotyczy badan najczęsciej tak dodając do twej wypowiedzi drogi kolego :D

Metodologia dotyczy metod badawczych stosowanych poprzez poszczególne dziedziny nauki na ich własnym terytorium i nakresla im słuszne granice.

Metoda musi być dobrana do przedmiotu badania i nie wszystko mozna badać w określony sposób. Psychiatra raczej nie może badać uzębienia i leczyć tym bardziej. A tu wkradł się marazm i niektórzy chjcą być omnibusami mając gów...ne pojęcie o ty o czym mówią.

Ja raczej wiem drogi kolego o czym mówię. Miałem taki przedmiot jak metodologia.
PMEmail PosterUsers WebsiteAOL
Top
janus
Post: Jan 11 2008, 05:48 PM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 645
Nr użytkownika: 1.035
Dołączył: 3-December 07
Grupa: Stali Użytkownicy


QUOTE (ABADDON @ Jan 11 2008, 01:12 PM)
QUOTE (janus @ Jan 9 2008, 04:47 PM)
QUOTE (ABADDON @ Jan 9 2008, 04:37 PM)
QUOTE (Atenae @ Jan 5 2008, 07:29 PM)
Żadna dziedzina życia i żaden człowiek nie powinien odrzucać dokonań nauki. Głupcy i aroganci tylko to czynią.
Czym jest channeling? czyż to przekazy obcych z innych planet albo duchów opiekuńczych. A może to jest osobowośc wieloraka?
Okultyści w swojej ignorancji odrzucają dokonania nauki i tym samym nie są lepsi od dostojników kościelnych.



Jeśli moje słonko ( sorry sądząc po awatarze to raczej księżyc :haha: ) chce coś podpiąć pod naukę w ścisłym tego słowa znaczeniu to proponuję najpierw zapoznać się z czymś takim jak metodologia. Czyli nauka o nauce. Tam też jest definicja co można nazwać nauka a co nie. Jest teżmowa o metodzie i co to jest. Czasami trzeba uzupełnić podstawy by móc na równi dyskutować i nie trzeba sie denerwować swoimi lukami w wiedzy bo każdy je ma w jakiejś dziedzinie tylko uzupełnić braki jeśli chce się "wgryźć" w temat.

A co do twojego antyklerykalizmu to nie jest to stanowisko naukowe ale subiektywne powstałe nie w wyniku empirycznego poznania i ujęcia naukowego czy też statystycznego ale jest wynikiem wyłacznie działania wolitywnego.

Sięgnij teraz mała po słownik wyrazów obcych i języka polskiego bo masz pracę domową. :haha:

metodologia raczej. najczęsciejdotyczy badan najczęsciej tak dodając do twej wypowiedzi drogi kolego :D

Metodologia dotyczy metod badawczych stosowanych poprzez poszczególne dziedziny nauki na ich własnym terytorium i nakresla im słuszne granice.

Metoda musi być dobrana do przedmiotu badania i nie wszystko mozna badać w określony sposób. Psychiatra raczej nie może badać uzębienia i leczyć tym bardziej. A tu wkradł się marazm i niektórzy chjcą być omnibusami mając gów...ne pojęcie o ty o czym mówią.

Ja raczej wiem drogi kolego o czym mówię. Miałem taki przedmiot jak metodologia.

ja wiem ze wiesz drogi kolego tez miałem taki przedmiot dlatego postanowiłem sie w tej kwestii wypowiedziec :P
PMEmail PosterAOL
Top
ABADDON
Post: Jan 11 2008, 07:08 PM
Quote Post
Zywa Biblioteka
****
Grupa: Użytkownicy
Postów: 345
Nr użytkownika: 998
Dołączył: 3-November 07
Grupa: Użytkownicy


QUOTE (janus @ Jan 11 2008, 04:48 PM)
[QUOTE=ABADDON,Jan 11 2008, 01:12 PM] [QUOTE=janus,Jan 9 2008, 04:47 PM]

:P
PMEmail PosterUsers WebsiteAOL
Top
janus
Post: Jan 11 2008, 10:29 PM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 645
Nr użytkownika: 1.035
Dołączył: 3-December 07
Grupa: Stali Użytkownicy


QUOTE (ABADDON @ Jan 11 2008, 06:08 PM)
[QUOTE=janus,Jan 11 2008, 04:48 PM] [QUOTE=ABADDON,Jan 11 2008, 01:12 PM] [QUOTE=janus,Jan 9 2008, 04:47 PM] [/QUOTE]
:P

:D
PMEmail PosterAOL
Top
0 użytkownik(ów) czyta ten temat (0 gości i 0 ukrytych)
0 zarejestrowanych użytkowników:

Topic Options (4) [1] 2 3 ... Ostatnia » Reply to this topicStart new topicStart Poll