Forum Dyskusyjne Portalu Mrooczlandia
Witamy gościa ( Zaloguj się | Zarejestruj ) Wyślij ponownie potwierdzenie rejestracji

>

  Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Alchemia, Co o tym myślicie??
Alchemik
Post: Mar 29 2007, 01:45 PM
Quote Post
Wstepujacy
*
Grupa: Użytkownicy
Postów: 5
Nr użytkownika: 732
Dołączył: 25-March 07
Grupa: Użytkownicy


Wewnętrzne znaczenie alchemii, to po prostu wszechkompozycja, oznaczająca stosunek całości do części, które się na nią składają. Tak więc alchemia, jeśli odpowiednio pojęta, zajmuje się świadomą zdolnością kontroli mutacji i transmutacji w obrębie Materii i energii, a nawet w obrębie samego życia. Jest to nauka mistyka i atut człowieka samozrealizowanego, który poszukując, osiągnął jedność z Bogiem i gotów jest odegrać swą rolę. To tyle o Alchemii :czarodziej:
Chciał bym poznac wasze zdanie na temat alchemii i prosić o podzielenie sie informacjami w tym temacie jeśli takie posiadaćie. Z góry dziękuje.
PMEmail Poster
Top
Barboss
  Post: Apr 1 2007, 08:05 PM
Quote Post
Doswiadczona Osoba
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 144
Nr użytkownika: 658
Dołączył: 4-March 07
Grupa: Stali Użytkownicy


Alchemia...Hmmm....
Specyficzny dzial chemii zajmujacy sie "odkrywaniem nowych rzeczy", a scislej rzecz ujmujac, poznawaniem tego, co nie jest jeszcze znane czlowiekowi...Zlchemik zaklada sobie zawsze jakis cel...Poprzez kozystanie z tego, co nam oferuje natura, dazy do niego i chce go zrealizowac...Czy sa w zyciu rzeczy niemozliwe? Nie ma takowych...Czasem poprzez mieszanie roznych zwiazkow, mozna wywolac rozne niespodzianki... Ja np. zmieszalem kiedys w labolatorium nieodpowiednia zasade i podczas podgrzewania jej wszystko wylecialo z probowki i zalalo moje dokumenty...(dodam ze slady tego doswiadczenia po innej osobie zostaly na suficie i sa przestroga dla innych)... Wszystko co robimy, nalezy robic z glowa:) Pozdrawiam
PMAOL
Top
Alchemik
Post: Apr 2 2007, 07:27 AM
Quote Post
Wstepujacy
*
Grupa: Użytkownicy
Postów: 5
Nr użytkownika: 732
Dołączył: 25-March 07
Grupa: Użytkownicy


to co opisujesz to tylko mały kawałek związany z alchemią, ja bardziej interesuje sie mutacja i transmutacją jest to o wiele bardzie pożyteczne choć i bardziej niebezpieczne :czarodziej: jeśli zbiore więcej informacji o sposobach transmutacji bende mógł spróbować coś zmienić albo stworzyć .....
dzieki za post mało ludzi sie tu interesuje alchemią chyba.
;)
PMEmail Poster
Top
Nefthis
Post: Apr 2 2007, 09:56 AM
Quote Post
Unregistered


Ja bym to nieco inaczej odebrała, interesować może interesuje się wielu, ale niewielu tak naprawde jej spróbowało ani też niewielu może coś więcej napisać na jej temat :). Jeśli możesz, napisz coś więcej o transmutacji. Pozdrawiam :)
Top
Mrooczek262
Post: Apr 3 2007, 12:29 AM
Quote Post
...
*
Grupa: Admin
Postów: 2.784
Nr użytkownika: 1
Dołączył: 2-March 04
Grupa: Admin


QUOTE (Alchemik @ Apr 2 2007, 06:27 AM)
to co opisujesz to tylko mały kawałek związany z alchemią, ja bardziej interesuje sie mutacja i transmutacją jest to o wiele bardzie pożyteczne choć i bardziej niebezpieczne  :czarodziej:  jeśli zbiore więcej informacji o sposobach transmutacji bende mógł spróbować coś zmienić albo stworzyć .....
dzieki  za post mało ludzi sie tu interesuje alchemią chyba.
;)

Rozwiń co nazywasz alchemią bo jeśli fizyko-chemiczne procesy, to po prostu być może część osób woli zaoszczędzić sobie zabaw pt. ołów, promieniowanie lub opary że o innych 'niespodziankach' nie wspomnę.
Barboss - nie ma tak źle... azydki, azotki itp lub kwas pikrynowy w metalowej puszce to dopiero coś choć bleknie przy zabawach pt. hydrazyna lana do silnika spalinowego ;)
PMUsers WebsiteICQAOLYahooMSN
Top
Alchemik
Post: Apr 3 2007, 09:12 AM
Quote Post
Wstepujacy
*
Grupa: Użytkownicy
Postów: 5
Nr użytkownika: 732
Dołączył: 25-March 07
Grupa: Użytkownicy


zakładając ten temat miałem nadzieje że ktos "bardziej doświadczony" niż ja pomoże, podpowie mi jak uzywać alchemii do transmutacji. Myślałem o bardzo praktycznym uzyciu alchemii w prostym życiu :D ale nie o przemienianiu nazwijmy to ołowiu w złoto, czy tworzeniu kamienia filozoficznego, najlepsze w tym wszystkim jest to że alchemia niema praktycznie ograniczeń bo w końcu to połonczenie magii z nauką. Ktoś kto perfekcyjnie opanował by tą trudną sztuke mógł by bardzo pomagać ludziom i niesamowicie ułatwic sobie życie ...
Ja narazie próbuje znaleźć jakieś info o sposobach transmutacji zanim zaczne z nią bardzie eksperymentować żeby nie zrobić krzywdy sobie lub innym, a póki co próbowałem użyć kręgu do transmutacji ale jedyne co mi wyszło to małe bum :blink:
odp. na pytanie Mrooczka
dla mnie alchemia to kontrola mutacji i transmutacji w obrębie Materii i energii
PMEmail Poster
Top
Barboss
Post: Apr 3 2007, 07:09 PM
Quote Post
Doswiadczona Osoba
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 144
Nr użytkownika: 658
Dołączył: 4-March 07
Grupa: Stali Użytkownicy


QUOTE
Barboss - nie ma tak źle... azydki, azotki itp lub kwas pikrynowy w metalowej puszce to dopiero coś choć bleknie przy zabawach pt. hydrazyna lana do silnika spalinowego

Mroczku...widze ze masz sklonnosci do robienia duzego BOOM :czarodziej:
Osobiscie proponuje uwazac na to co sie miesza, bo sam juz mialem kilka ciekawych zdazen, typu: latajace probowki, lub pekajaca kolba plaskodenna:D czasem tez cos moze wystrzelic ( niewlasciwe proporcje przy analizach ilosciowych ) :czarodziej:
Alchemik...

z wysokowartosciowej rteci i uranu ( pod wplywem energii ) mozesz otrzymac to, o co alchemicy walcza od zarania ziejaw...Pytanie...Skad wziac reaktor jadrowy, niezbedny do przemiany metali nieszlachetnych w zloto?
Ja interesje sie chemia, lachemia, biochemia ( w pomniejszym stopniu), ale to jest zwiazane z moim powolaniem i tym co wykonuje :) musze przyznac, ze w chemii jst wiele ciekawych dzialow, ktorymi warto sie zajac.
Obecnie dzialam z zastosowaniem ziol (a raczej substancji w nich zawartych ) w lecznictwie itp...proponuje na poczatek zainteresowac sie wlasnie tym zagadnieniem...w Ten sposob zrobisz wiecej dobrego, niz poprzez rozdawanie zlota ubogim...Pozdrawiam
PMAOL
Top
Mrooczek262
Post: Apr 4 2007, 01:06 AM
Quote Post
...
*
Grupa: Admin
Postów: 2.784
Nr użytkownika: 1
Dołączył: 2-March 04
Grupa: Admin


Hmmm.... a nie prościej po prostu zrobić studia z chemi / fizyki pod kątem przemian izotopowych itp ? Tam przemiana materii pod wpływem energii to codzienność, że nie wspomnę o remomie pracy z której się wychodzi niemal "świecąc w ciemności" ;) Szczególnie że w polsce jest sprzęt ku temu by się bawić w produkcje izotopów. Plotka niesie że reaktor jest na pewnym wydziale doświadczalnym, gdzie produkują izotopy do szpitali itp tyle że nad tym odpowiednik ABW siedzi [więc "krótkiego spięcia" w stosie reaktora z okazji Zabawy Sylwestrowej tak łatwo się nie da w tym przypadku zrobić].
Co do rtęci i uranu - skupiłbym się na plutonie... Samo złoto przy tym to pestka, a jakie śliczne BUM robi pluton lub termojądrowa, ew. neutronowa [czystki w mieście, brak korków, ulice tylko dla ciebie, koniec kłótni z sąsiadami itp - ustawiasz zabawkę na stole warsztatu, jedziesz na urlop i zastajesz całe miasto nieco "przemeblowane"] :)
Odnośnie samego złota to w ramach kolejnego Prima Aprilis możnaby rozdać ludziom sztabki z np. pirytu lub tombaku [dociążony ołowiem wygląda i waży niemal jak złoto] ;).
PMUsers WebsiteICQAOLYahooMSN
Top
Barboss
Post: Apr 6 2007, 02:53 AM
Quote Post
Doswiadczona Osoba
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 144
Nr użytkownika: 658
Dołączył: 4-March 07
Grupa: Stali Użytkownicy


Piryt..."Złoto głupców" dla głupców...Rzezywiscie wyglada na pierwszy rzut oka jak zloto ( dla ludzi ktorzy nie maja doświadczenia w mineaarologii)...
Podsyce mroczku Twoje sklonnosci sadystyczne i Ci powiem ze mozna zrealizowac swoje marzenie o wlasnej bombce na choike, ktora robi wielkie bum i rysuje na niebie grzybka...Kilogram uranu mozna kupic za ok 350 - 450 dolarow amerykanskich (oczywiscie chodzi mi o rude nieprzerobiona, czyli swierzo po wydobyciu)...Jesli masz sprzet i laboratorium to mozesz sie pobawic w produkcje fajerwerkow radioaktywnych :czarodziej:
Z tym reaktowrem to sie zgadzam, tez slyszalem cos ze w polsce jest maly reaktorek :czarodziej:
PMAOL
Top
Nefthis
Post: Apr 14 2007, 08:47 AM
Quote Post
Unregistered


z tego co wiem to chyba nawet gdzies koło wawy
Top
monia
Post: Mar 19 2008, 10:01 PM
Quote Post
Osoba która juz cos wie
***
Grupa: Użytkownicy
Postów: 47
Nr użytkownika: 1.116
Dołączył: 21-February 08
Grupa: Użytkownicy


QUOTE (Alchemik @ Mar 29 2007, 12:45 PM)
Wewnętrzne znaczenie alchemii, to po prostu wszechkompozycja, oznaczająca stosunek całości do części, które się na nią składają. Tak więc alchemia, jeśli odpowiednio pojęta, zajmuje się świadomą zdolnością kontroli mutacji i transmutacji w obrębie Materii i energii, a nawet w obrębie samego życia. Jest to nauka mistyka i atut człowieka samozrealizowanego, który poszukując, osiągnął jedność z Bogiem i gotów jest odegrać swą rolę. To tyle o Alchemii :czarodziej:
Chciał bym poznac wasze zdanie na temat alchemii i prosić o podzielenie sie informacjami w tym temacie jeśli takie posiadaćie. Z góry dziękuje.

interesujące,hymm sama nie wiem...podobała mi się książka pt."Alchemik" :rolleyes:
PMEmail PosterUsers Website
Top
Mrooczek262
Post: Mar 20 2008, 12:24 AM
Quote Post
...
*
Grupa: Admin
Postów: 2.784
Nr użytkownika: 1
Dołączył: 2-March 04
Grupa: Admin


Jedynym kłopotem złotego środka / kamienia filozoficznego jest istota życia. Odnajdując cudowny pośrednik tak naprawdę się umiera ponieważ życie polega na dążeniach i przezwycieżaniu niedogodności a układ doskonały jest układem śmierci.

Ok - prościej:
uzyskując doskonałość umarlibyśmy z nudów takie znudzenie wszystkim, brak nowych wyzwań itp brak możliwości rozwoju [wyżej się nie da] i samo-realizacji [dążenie do doskonałości w jakiś kwestiach lub dziedzinach]. Ideą życia jest przezwyciężanie oporów na naszej drodze i to stanowi o jego sensie - doświadczanie. Bez doświadczania mamy złotą klatkę i mimo wszech-, wszystko-, itp doskonałości mamy tak de facto układ martwy - punkt w którym nie da się rozwijać itp mur.

Dlatego też wg niektórych, odpowiedź na ostateczne pytanie [sens zycia itp] jest absurdalnie brutalna: esencją życia jest jego niedoskonałość i nasza zdolność adaptacji, a układ doskonały / Utopia to "śmierć" [w sensie braku możliwości dalszego rozwoju czyli możliwy tylko regres / zanik skoro osiągnęliśmy granice możliwego rozwoju / progresu]. Świat który uzyskałby doskonały poziom rozwoju musiałby prędzej czy później umrzeć właśnie z tego powodu [brak nowych bodźców rozwojowych].

Odkrywając kamień filozoficzny wszelaka nauka nie miałaby sensu bo skoro posiadamy uniwersalne tworzywo to po co uczyć się tworzyć niedoskonałe skoro mamy doskonały zdolny przemienić się w wszystko ?

Uran uranem (zdolni geolodzy amatorzy mogą spróbować w Polsce wykopać nieco "wsadu":D ) a białaczka białaczką... chyba że ktoś zechce brudną bombę zrobić (ale i wtedy też dopadnie go zemsta Curie ). Chodzi ci o reaktor doświadczalny do produkcji izotopów medycznych ? ;)
PMUsers WebsiteICQAOLYahooMSN
Top
Azazello
Post: May 11 2008, 07:56 AM
Quote Post
Uczestnik Dyskusji
**
Grupa: Użytkownicy
Postów: 23
Nr użytkownika: 941
Dołączył: 8-September 07
Grupa: Użytkownicy


Nie można zapomnieć również o zasadzie "równej wymiany", co oznaczało, że zamieniając należy poświęcić coś o równej wartości, z pomocą kamienia filozoficznego możliwe było ominięcie zasady, jednak nikomu nie udało się go ani stworzyć, ani znaleźć.
PMEmail Poster
Top
0 użytkownik(ów) czyta ten temat (0 gości i 0 ukrytych)
0 zarejestrowanych użytkowników:

Topic Options Reply to this topicStart new topicStart Poll