Forum Dyskusyjne Portalu Mrooczlandia
Witamy gościa ( Zaloguj się | Zarejestruj ) Wyślij ponownie potwierdzenie rejestracji

>

(3) [1] 2 3  ( Idź do pierwszego nieczytanego posta ) Reply to this topicStart new topic

> Mity i legendy, Mity i legendy z czterech stron świata
simisti
Post: Jan 8 2005, 09:36 PM
Quote Post
Unregistered


Wszyscy zapewne znają mitologię grecką :
Każdy wie kto to był Zeus i jego zazdrosna żona
Hera...znane są wszystkim przygody Herkulesa i
Odyseusz ale są inne wspaniałe mity mniej znane.

Mit celtycki o Branie .

Bran posiadał cudowny „kocioł życia” który wskrzeszał
zmarłych.
Pewnego razu zakochana w Branie czarodziejka namówiła go
do wyprawy na tajemniczą zachodnią Ziemię Kobiet , wyspę
na czterech kolumnach . Wszystko błyszczało tam srebrem i złotem,
mieniło się w cudnych barwach , dźwięczało melodyjnie ,a śmierć
rozpacz i choroby nie miały tam wstępu. Brana i jego 27 towarzyszy
czekała gościna: zastawione stoły , wygodne łoża i dla każdego
dziewczyna.
Czas mijał bardzo szybko i Branowi wydało się , że upłynął rok,
po którym trzeba wracać. Towarzyszki nie zatrzymywały ich,
gdyż wiedziały , że rzekomy rok pobytu na Ziemi Kobiet równa się
całym ziemskim stuleciom. Istotnie , kiedy okręt Brana przybił do
ojczystych brzegów , żeglarzy powitały na przystani same obce
twarze. Zgromadzeni mieli na sobie szaty dziwnego kroju.
Bran przezornie z pokładu statku oznajmił kim jest i skąd
przybywa .W odpowiedzi usłyszał , że nikt nie zna nikogo
o imieniu Bran. Nagle jeden z niecierpliwych marynarzy wyskoczył
na brzeg . Stał się rzecz straszna: ciało młodego mężczyzny przy
zetknięciu się z ziemią rozpadło się w proch. Bran opowiedział
swoje przygody stojącym na brzegu ludziom i odpłynął .
Może pływa do dzisiaj a może wrócił do Ziemi Kobiet.

Mit z morałem....

Tak szybko żyjemy ...tak dążymy do wytyczonego przez siebie
Celu , że nieraz umykam nam coś co okaże się w rzeczywistości
bardzo ważne...najważniesze .....niestety zwykle jest już za późno ,
błędu nie da się naprawić i nie da się niestety cofnąć czasu .
Może ktoś zna jakieś ciekawe opowieści z morałkiem?



Top
Lunaris
Post: Jan 9 2005, 12:40 PM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 816
Nr użytkownika: 20
Dołączył: 4-September 04
Grupa: Stali Użytkownicy


Piękna historia, ale na razie nie przychodzi mi nic równie ciekawego na myśl.
PMEmail Poster
Top
Kurt von Deihl
Post: Jan 9 2005, 03:34 PM
Quote Post
Unregistered


EEe... jakaś dziwna ta historia. A co z zaczetym i nie rozwiniętym wątkiem wskrzeszającego kotła? I dlaczego czarodziejka wysłała swojego faceta na wyspe pełną lasek?!

Doczytałem się w nim też zgoła innego morału: "Nigdy nie ufaj zakochanym okultystką które chca cie wysłać na jakąś pokręconą wyspe" :P
Top
simisti
Post: Jan 9 2005, 11:22 PM
Quote Post
Unregistered


No cóż , mało czytasz ...więc ciągle się dziwisz.
A co do czarocziejki ....ona też tam była....zadowolony? :P

A co do "dziwnej opowieści "jak ją określasz sięgnij
wreszcie do książki : "Mity z pięciu części świata"
Tadeusza Margula

Polecam Ci ..są tam fajne mity:

polinezyjskie , japońskie , celtyckie,ozyryjzkie,
o Brahmie itd.
Wreszcie to wieczne Twoje zdziwienie minie po części
minie ,przynajmniej w przypadku mitów.

Top
Lunaris
Post: Jan 10 2005, 02:30 PM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 816
Nr użytkownika: 20
Dołączył: 4-September 04
Grupa: Stali Użytkownicy


QUOTE (Kurt von Deihl @ Jan 9 2005, 02:34 PM)
Doczytałem się w nim też zgoła innego morału: "Nigdy nie ufaj zakochanym okultystką które chca cie wysłać na jakąś pokręconą wyspe" :P

Brak ci najwyraźniej głębszego podejścia do mitów. Takie historie są zbyt zawiłe by patrzyć na nie tak lekko.
A tak w ogóle to bardzo popularny jest ten motyw z róznicą czasu. Gdzieś mam coś takiego, ale nie mogę sobie teraz tego przypomnieć. Też było romantycznie, ale nie wiem czy był morał.
PMEmail Poster
Top
simisti
Post: Jan 10 2005, 07:55 PM
Quote Post
Unregistered


Bardzo dziękuję Lunaris, dedykuję Ci kolejny Mit.


Mit o Ozyrysie ze starych tekstów wypisanych na piramidach.

Ozyrys był synem bogini nieba Nut i boga ziemi – Geba.
Miał on ważną misję do spełnienia .Jako ziemski władca nauczył
swych poddanych uprawy roli, dal im mądre prawa oraz ustanowił
kult bogów i wprowadził liturgiczny śpiew. Jednak jeszcze bardziej
zapragnął uszczęśliwić całą ludzkość dobrodziejstwem kulturalnego
życia i z tym szlachetnym zamiarem wyruszył w obce strony.
Podczas nieobecności męża rządy nad Egiptem sprawowała jego
żona – Izyda.
Wtedy to stała się rzecz straszna .Zawistny brat pary królewskiej
Setech , uknuł potworną , ohydną zbrodnię wobec prawowitego,
szlachetnego króla. Setech do spisku wciągnął siedemdziesięciu
dwóch wspólników i królową etiopską Aso, nęcąc ich osobistymi
korzyściami.
Gdy Ozyrys powrócił wreszcie ze swej cywilizacyjnej wyprawy
I szczęśliwy weselił się domem i widokiem bliskich, zdrajca
zdobył potajemnie wymiary królewskiego ciała i ściśle według
nich kazał sporządzić w sekrecie wspaniałą skrzynię sarkofagową,
arcydzieło sztuki snycerskiej.
Na wydaną przez Setecha powitalną ucztę zeszli się najdostojniejsi
goście z Ozyrysem na czele. Oczy wszystkich kierowały się ku
środkowi sali , gdzie na honorowym podwyższeniu stała bogato
zdobiona skrzynia trumienna , szczyt piękna snycerskiego i
malarskiego.
Gospodarz Setech , korzystając z powszechnego zainteresowania,
oświadczył żartobliwie, iż ofiaruje skrzynię sarkofagową temu z gości
którego ciało najlepiej do niej będzie pasowało.
Zaproszeni na prózno próbowali dopasować się do niej. Była dla nich
Bądź za krótka, bądź za długa , za wąska lub za szeroka.
Wreszcie przyszła kolej na Ozyrysa.
Na to tylko czekał Setech.
Przyskoczył znienacka do sarkofagu , zatrzasnął wieko , zabił je
Gwoździami , zalał płynnym ołowiem i cisnął do Nilu.
Ale jeszcze i teraz Ozyrys dał dowód miłości do ludzi. Stprawił on,
Że wzburzone jego ciałem wody rzeki podnoszą się odtąd co rok
w lecie , zalewając nadbrzeża , osadzają żyzny muł ,a przez to
zsyła urodzaj i pomyślność na Egipt.

Top
Kurt von Deihl
Post: Jan 11 2005, 12:00 AM
Quote Post
Unregistered


QUOTE
No cóż , mało czytasz ...więc ciągle się dziwisz.

Nie wiem na jakiej podstawie stwierdziłąś ile czytam, ale więcej nie korzystaj z tej metody, bo się mylisz. Tak się składa, ze poza ezoteryką mam jeszcze inne zainteresowania (no i studia), więc choćbym chętnie przezytał mitologie nie tylko celtycką ale i wszystkie pozostałe, nie moge tego zrobić pod nawałem innych ksiaze o większym priorytecie.

QUOTE
Brak ci najwyraźniej głębszego podejścia do mitów. Takie historie są zbyt zawiłe by patrzyć na nie tak lekko.

Yy... nie wiem. Może wzorem simisti powinienem poradzić wam lektóre kilku "mniej poważnych" dzieł celem rozwinięcia poczucia humoru, bo chyba wzyscy to wzieli na poważnie... cóż...

QUOTE
A co do czarocziejki ....ona też tam była....zadowolony? 

Nie rozumiem tej ironi... skąd miałem wiedzieć? Nie napisałaś tego, anie nie wynikało to w żaden sposób z kontekstu. Celem zamieszczenai tego mitu było chyba umozliwienie się zapoznania się z nim innym, naturalnym wiec jawi mi się moja w jego względzie ignorancja. No chyba, że zamiast wymieniac się wiedzą mamy tu szpanować co kto przeczytał i jaki to nie jest mądry.

QUOTE
Mit o Ozyrysie ze starych tekstów wypisanych na piramidach.

Ozyrys był synem bogini nieba Nut i boga ziemi – Geba.

Hmm.. taki funkcjonalny analfabeta ze mnie a jednak ten mit znałem... no,no... tylko czy ta bogini nie nazywała się Nuit. Wiem, że z pisownią może być róznie bo to tylko zapis fonetyczny ale twoja pisownia jakoś dziwnie kojrzay mi sie z pewnym angielskim słowem.
Top
Lunaris
Post: Jan 11 2005, 01:47 PM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 816
Nr użytkownika: 20
Dołączył: 4-September 04
Grupa: Stali Użytkownicy


QUOTE (Kurt von Deihl @ Jan 10 2005, 11:00 PM)
Hmm.. taki funkcjonalny analfabeta ze mnie a jednak ten mit znałem... no,no... tylko czy ta bogini nie nazywała się Nuit. Wiem, że z pisownią może być róznie bo to tylko zapis fonetyczny ale twoja pisownia jakoś dziwnie kojrzay mi sie z pewnym angielskim słowem.

I znowu robisz aluzję jak widzę. Czyżbyś był wiewiórem, albo wiewiórkołakiem :D
Co do zmian fonetycznych niektórzy też Setecha piszą jako Setha.
Słyszałam gdzieś o tym micie, ale mało znałam szczegółow, ale fascynuje mnie starożytny Egipt więc i tę opowieść przeczytałam z wielkim zainteresowaniem.

Coś mi mówi Simisti, że zostaniesz tutaj gawędziarką, bo miło się czyta :)
PMEmail Poster
Top
simisti
Post: Jan 20 2005, 02:28 PM
Quote Post
Unregistered


QUOTE (Lunaris @ Jan 11 2005, 12:47 PM)

Co do zmian fonetycznych niektórzy też Setecha piszą jako Setha.
Słyszałam gdzieś o tym micie, ale mało znałam szczegółow, ale fascynuje mnie starożytny Egipt więc i tę opowieść przeczytałam z wielkim zainteresowaniem.

Coś mi mówi Simisti, że zostaniesz tutaj gawędziarką, bo miło się czyta :)

Masz całkowitą rację Lunaris , to są róznice fonetyczna a
oprócz tego w Egipcie faraonowie często zmieniali
imiona najczęściej w XVIII Dynastii np.:
Amenhotep IV to inaczej Echnaton , Thotmes III to inaczej
Thutmozis . Byłov to wielkie utrudnienia dla archeologów
którzy w Dolinie Królów odkrywali groby.
Hieroglify w grobowcu opisywali życie faraona o nazwie
Amenhotep a kartusz grobowy znaczył imię Echnaton.

Co do wiewióra to też masz racje ..czepia się wszystkiego
i potrafi zapaskudzić kazdy temat swoim jadowitym
ozorem ....jakby wszyscy mężczyźni byli tacy sami
jak nasz wiewiór....ludzkość bez wątpienia wyginęłby.
Hmmm.... czytałaś ..wiewiór studiuje ...na bardzo
modnym wydziale : Łopatologia stosowana , na kierunku:
Żwirokwikum koparum. :lol:

Top
Lunaris
Post: Jan 21 2005, 11:32 AM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 816
Nr użytkownika: 20
Dołączył: 4-September 04
Grupa: Stali Użytkownicy


Co do zmiany nazewnictwa w Egipcie przyznam się, że nie wiedziałam, że było to tak popularne.

Ale Simistri po twojej dalszej wypowiedzi jeszcze nam się Kurt urazi i z kim my bedziemy dyskutowały. :(
PMEmail Poster
Top
simisti
Post: Jan 21 2005, 12:22 PM
Quote Post
Unregistered


Zwykle imiona zmieniali wtedy gdy np .zmieniali
swój światopogląd . Echnaton zmienił swoje imię
wtedy gdy zaczął oddawać cześć tarczy słonecznej-
Atonowi. Było to wtedy bardzo dziwne z uwagi na to
iż inni faraonowie wierzyli w kilku Bogów.
Fascynuje mnie starożytny Egipt a takż ten obecny..
tajemnice które kryje.


Co do Kurta , to pisał , że ma poczucie humoru...
więc nie obrazi się . :)
Top
Nanncy
  Post: Feb 14 2005, 08:31 AM
Quote Post
Osoba z dorobkiem
*
Grupa: Gość
Postów: 169
Nr użytkownika: 7
Dołączył: 14-May 04
Grupa: Gość


No cóż muszę bronić mojego ucznia (nieuka ;) )
Muszę przyznać wszem i wobec, że Kurt nie stroni od słowa pisanego, a wręcz przeciwnie - co mine bardzo cieszy :rolleyes: , dotego studiuje na dwuch uczelniach naraz - co zresztą daje mu wymówki w obijaniu się u mnie na termine :unsure: .
Ale dosyć tych pochwał bo nam jeszcze chłopak w pióki obrośnie :D :D :D !!!
PM
Top
simisti
Post: Feb 14 2005, 06:07 PM
Quote Post
Unregistered


:lol:

Hmmm....jak przeczytał to co napisałaś ...to napewno
już obrósł w piórka ... :)



Top
Candyman
Post: Feb 14 2005, 09:46 PM
Quote Post
Zywa Biblioteka
****
Grupa: Gość
Postów: 271
Nr użytkownika: 13
Dołączył: 2-June 04
Grupa: Gość


To ja Kurta zdołuje: żeby tak strony pomylić, wstydź się... :P
PMAOL
Top
Kurt von Deihl
Post: Feb 15 2005, 12:40 AM
Quote Post
Unregistered


QUOTE
To ja Kurta zdołuje: żeby tak strony pomylić, wstydź się... 

Nie mów nikomu, bo jak ja się na mieście pokaże :D
Top
simisti
Post: Mar 21 2005, 09:46 PM
Quote Post
Unregistered


Mit o jednorożcu dedykuję Sari.



Czym był jednorożec? Koń z rogiem na głowie , zwany jednorożcem
był w średniowiecznej Europie równie realnym stworzeniem, jak
zwykłe konie. Wierzono , że te niezwykłe zwierzęta żyją i zamieszkują
Indie i nieznane tereny Azji.Dla chrześcijaństwa był symbolem dwoistej
natury Chrystusa , a dla zwykłych ludzi obiektem marzeń o fortunie.
Tak,....bowiem wierzono w chroniacą przed trucizną moc rogu jednorozca.
Najstarsze , bo liczące kilka tysięcy lat relacje o jednorożcu pochodzą z
hinduskich świętych ksiąg „Athawerda” i „Mahabharata” .
W średniowieczu wierzono w niezwykłą magiczną moc jednorożca .
Podobno podczas picia przy wodopoju samo włożenie rogu do wody
przez to zwierze oczyszczało całe jezioro lub rzekę. Natomiast sproszkowany
róg jednorożca miał ponoć w magiczny sposób neutralizować wszelkie trucizny.
W takie działanie rogu wierzono jeszcze pod koniec XVIII wieku , kiedy to
sproszkowany róg , zwany alikomem , serwowała każda szanująca się apteka.
Był on bardzo drogi a sposób sprawdzenia czy jest to prawdziwy lek czy nie
ył bardzo specyficzny mianowicie np. Król Anglii Jakub I kazał do zmielonego
rogu dodać trucizny i kazał taką mieszankę skosztować słudze.J
eżeli skonał – róg był fałszywy. ;)
Legenda głosi , że jednorożca można było łatwo schwytać stawiajac na jego drodze dziewicę. Wynikało to z postrzegania tego mitycznego zwierzęcia jako uosobienia doskonałości i czystości , przez co jednorożec miał wyczuwać swym magicznym zmysłempodobnie niewinne istoty.
Wielu dostojnikówKościoła widziało w jednorożcu alegorię życia Jezusa.
Róg miał reprezentować jedność Ojca i Syna , polowanie z dziewicą – zwiastowanie,urodziny i pochwycenie Chrystusa . Takie powiązanie losów zbawiciela z mitycznym jednorożcem spowodowało wielkie zapotrzebowanie na róg tego zwierzęcia.
Podróbki z kosci innych zwierząt uznane za róg jednorożca oprawiano w sre, bro i
złoto , uznawano je za cenne relikwie . Przechowywano je z honorami w Katedrze
Św. Dionizego w Paryżu , w katedrze w Wenecji oraz londyńskim opactwie
Westminsterskim . Dopiero na soborze trydenckim Kościół zakazał porównań
Jezusa do jednorożca .
Czy jednorożce istniały? Możliwe , mało to jest tajemnic na tym świecie.?
Top
simisti
Post: Apr 30 2005, 11:07 PM
Quote Post
Unregistered



Babiloński mit o Marduku.

Ojcem Marduka był Bóg Ea a matką Damkina. Po urodzeniu Marduk
wyglądał imponująco . Zdobiło go czworo oczu , a z ust buchał mu
ogień . Majestatyczna postać jaśniała blaskiem , przewyższającym
jasnością dziesięciu bóstw razem wziętych .
Niestety , ten potężny bóg był we wczesnej młodości bardzo zuchwały i
nieposkromiony. Młodzieńcze psoty polegające na wiązaniu wiatrów
na jednym sznurze czy krępowaniu smoka – strażnika niebios zniechęcały
do niego wszystkich boskich przodków i kuzynów. Gdy w wybrykach
zaczął przebierać wszelką miarę , udano się do prarodzicielki Tiamat
z prośbą o pomoc przeciw Mardukowi . .......Niebaczni byli i nieostrożni.!!!
Nie wiedzieli , że rozpętają stokroć niebezpieczniejsze siły. Tiamat wpadła
w szał wojenny. I stało się ....ruszyła do boju potężna boginii.
W blasku płomieni tłoczyła się u jej stóp ciżba stworzona z potworów
prześcigających się w szczerzeniu jadowitych zębisk. W ich żyłach zamiast
krwi przelewała się trucizna , a w sercach płonęła żądza mordu i zniszczenia.
Wiódł te dzikie zastępy do boju straszliwy Kingu, małżonek Tiamat.
Całe szczęście w nieszczęściu , że przezorny Ea i tym razem przewidział
niebezpieczeństwo grożące wszystkim bogom , a zwłaszcza jego ukochanemu
synowi Mardukowi . Nikt jednak nie odważył się stawić czoła nawale
potworów , nikt prócz nieustraszonego Marduka.
Przerażeni bogowie pospiesznie złożyli najwyższą władzę w młodzieńcze
ręce i uwieńczyli czoło syna boga Ea królewskim diademem.
Krótkie były przygotowania Marduka do boju z rozjuszoną Tiamat.
Chwycił jedną dłonią ciężką maczugę i sieć , drugą wonna gałązkę dla
osłony przed smrodem Tiamat i jej tłuszczą , a usta kazał sobie
wymalować ochrą na czerwono w obronie przed czarną magią .
Tak uzbrojony wsiadł śmiało do swojego burzowego rydwanu. Wściekła
Tiamat rzuciła się na swojego potomka z rozdziawioną paszczą , zionąc
strasznymi przekleństwami . W rękach Marduka mignęła ogromna sieć
i skrępowana bogini runęła na ziemię . Huragan , naturalny sprzymierzeniec
młodego zwycięzcy , wdarł się natychmiast pomiędzy rozwarte szczęki ,
a celna strzała Marduka dosięgła serca prababki.
Śmierć przewodniczki boju rzuciła cień trwogi na jej sprzymierzeńców.
Bez oporu dali się rozbroić i zakuć w kajdany. Marduk oplątał wszystkich
swą siecią i cisnął na wieki w głębiny ziemi . Kingu musiał zapłacić za
udział w walce utratą przywileju nieśmiertelności. Nie da się opisać radości
bogów na wieść o unicestwieniu straszliwych potworów.
Koniec Tiamat stał się początkiem nowej , kierowanej przez Marduka Ery.
Marduk chwyciła w swoje mocarne dłonie rozdziawione w śmiertelnym
grymasie szczęki Tiamat i rozerwał jej ciało na dwie części . Jedną uniósł
wysoko w górę , aż zwisła jako sklepienie niebieskie , drugą, jako skorupę
ziemską , zakryły szumiące fale oceanu . Władzę nad niebem przekazał
dziadkowi Anu , nad powietrzem Belowi , nad wodami podziemnymi
bogu Ea . Marduk wyznaczył zakres działań i pozostałym bóstwom.
Wzniósł oczy ku niebu : stworzył gwiazdy , by błyszczały w mroku i
wyznaczył im drogę .

Top
Sari_Aris
Post: May 2 2005, 09:11 PM
Quote Post
Na emeryturze
*
Grupa: Opiekunowie Forum
Postów: 2.806
Nr użytkownika: 49
Dołączył: 8-February 05
Grupa: Opiekunowie Forum


Teraz poprosze o kolejne opowiadanie ,bo lubie czytac to co piszesz :D
PMEmail Poster
Top
simisti
Post: May 2 2005, 09:25 PM
Quote Post
Unregistered



Może masz jakieś specjalne życzenie ?.....znam wszystkie chyba mity . :)
najlepiej grecką ..ale grecką każdy zna :) :) :)
Top
Sari_Aris
Post: May 2 2005, 10:54 PM
Quote Post
Na emeryturze
*
Grupa: Opiekunowie Forum
Postów: 2.806
Nr użytkownika: 49
Dołączył: 8-February 05
Grupa: Opiekunowie Forum


To co ze kazdy zna ,niesadze by wszystko sie pamietalo ,a ja lubie wracac czasem do tego co dawniej czytalam ,i nie mam szczegolnych zyczen ,poprostu pisz a ja chetnie poczytam :P
PMEmail Poster
Top
Lunaris
Post: May 3 2005, 10:21 AM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 816
Nr użytkownika: 20
Dołączył: 4-September 04
Grupa: Stali Użytkownicy


Zgadzam się z Sari.
Uwielbiam mitologie. :)
PMEmail Poster
Top
simisti
Post: May 3 2005, 03:57 PM
Quote Post
Unregistered




Mity Ozyryjskie

Po śmierci boga Ozyrysa toczył się od osiemdziesięciu lat spór o władzę
między Horem , prawowitym synem Ozyrysa , a uzurpatorem Setechem ,
który nie przebierał w środkach .W tym czasie wlokła się rozprawa przed
trybunałem trzydziestu bogów egipskich pod przewodnictwem Pana Wszechrzeczy-
Atuma-Re ( Re) . Nie było zgody wśród boskich sędziów , a zainteresowane
strony ani myślały o pojednaniu.
Gdy naprzykład Szow , syn Re , zaczął nalegać na Re aby koronę Egiptu włożył
na skronie Hora , wahający się czy też skrycie sprzyjający Setechowi Re
odwołała się do popierającego go kozła Mendes . Mendes poradził aby przekazać sprawę bogini Neit ( bogini wojny) która poleciła bardzo rozsądne rozwiązanie :
oddać urząd Ozyrysa Horowi , a Setechowi na pociechę powiększyć majątek i
dać za żony księżniczkę arabską Anat i księżniczkę fenicką Astarte.
Wstawiennictwo Neit za Horem rozwścieczyło Re. Wbrew nastrojom i woli pozostałych sędziów nazywała Hora żółtodziobem ,któremu kapie z ust mleko
matki. W odpowiedzi spotkał się z ironicznymi docinkami , co tak go uraziło ,
że wycofał się do swego namiotu i tam przeleżał bezczynnie długi czas.
Na rozprawę zdołała go dopiero ściągnąć córka Hator ,Pani Południowej Sykomory,
udobruchawszy go nieprzystojnym pokazaniem kobiecych wdzięków.
Na rozprawie Re poparł Setecha. Podniósł się hałas , ale wszystkich malkontentów
przekrzyczała Izyda , powołując się na głos Neit . Zdenerwowany Setech
oświadczył, że nie pojawi się ponownie przed trybunałem i będzie zabijał
maczugą po kolei wszystkich bogów , jeżeli tylko Izyda zacznie się znów
wtrącać do procesu .
Nie byłoe rady , Re polecił zorganizować wyjazdową sesję trybunała na Środkowej
Wyspie w Górnym Egipcie i przykazała surowo przewoźnikowi Antejowi , aby
nie przeprawiał żadnej kobiety podobnej do Izydy.
Zgromadzeni na Środkowej Wyspie bogowie pokrzepili się własnie boskim
chlebem przed czekającą ich ciężką sprawą dynastyczną .
Mieli do rozwiązania nie łatwy dylemat : albo przekazać tron pełnoletniemu
i doświadczonemu kuzynowi Setechowi , albo niedoświadczonemu dziedzicowi
w linii prostej , Horowi.
Natomiast odsunięta od obrad Izyda n ie traciła czasu. Pod postacią staruchy
omotała przewoźnika kłamliwą opowieścią synku - pasterzu na Wyspie i
dopełniła dzieła przekupstwem w postaci złotego pierścienia.
Dostała się na wyspę , przekształciwszy się w uroczą młodą ślicznotkę ,
obałamuciła z kolei Setecha tak , że ten straciła zupełnie dla niej głowę
i pozwoliła się uprowadzić na stronę . Tak chytrze przedstawiła mu bajeczkę
o niecnym stryju i biednym sierocie wyzutym ze schedy , że Setech głośno
wyznał , że sprawiedliwość jest po stronie młodego sieroty.
Czarodziejka tylko czekała na to bezwiedne samopotępienie . Rozgłosiła
natychmiast pod postacią ptaka - kani istitny sens wypowiedzi Setecha.
Z płaczem i ze skargą poszedł zły Setech do swego opiekuna Re , który jednak
musiał przyznać , że sam na siebie wydał wyrok .
Swą złość wyładowała na przewoźniku Anteju i za nieposłuszeństwo i chciwość
obciął mu palce u nóg.
Na najbliższym posiedzeniu trybunału Re zaproponował przysądzenie urzędu
Ozyrysa jego synowi Horowi.
Przywiedziony do ostateczności przewrotny i silny Setech zdołał wymóc na Re,
żeby rozstrzygnął rodzaj sądu bożego. Niech obaj pretendenci do tronu
zmienią się w hipopotamy i zanurzą się w fale Nilu: który z nich wytrzyma
pełne trzy miesiące pod wodą , ten dostanie urząd Ozyrysa.
I w ten pojedynek na wytrwałość umiała się wmieszać czujna Izyda.
Chwyciłą harpun z liną i cisnęła w to miejsce rzeki , gdzie miała się znajdować
Setech , ale trafiła w swojego syna , Hora. Dopiero następny rzut dosięgnął
Setecha. Zdołał jednak wzbudzić u niej litość, tak że uwolniła go razem z
synem Horem. Tego było już Horowi za wiele. Raniony przez matkę i w dodatku
zdradzony przez nią ( bo uwolniła Setecha ) porwała się na Izydę i jednym cięciem pozbawił jej głowy . W wymierzeniu kary na wyrodnym synie ubiegł
innych sam setech który wyłupił Horowi oczy.
Dopiero Hathor przywróciła mu wzrok za pomocą mleka gazeli.

Ostatesznie urząd Ozyrysa został przysądzony Horowi .


Top
Sari_Aris
Post: May 3 2005, 04:49 PM
Quote Post
Na emeryturze
*
Grupa: Opiekunowie Forum
Postów: 2.806
Nr użytkownika: 49
Dołączył: 8-February 05
Grupa: Opiekunowie Forum


ehhhhh kogel mogel ;) ,prosze o nastepny mit :D
PMEmail Poster
Top
simisti
Post: May 3 2005, 06:22 PM
Quote Post
Unregistered




Tak ....mity ozyryjskie są bardzo skomplikowane żeby nie rzec
pogmatwane ....następnym razem mit grecji .
Top
Lunaris
Post: May 4 2005, 05:45 PM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 816
Nr użytkownika: 20
Dołączył: 4-September 04
Grupa: Stali Użytkownicy


Mało czytywałam egipskie mity, więc nieźle, chociaż faktycznie zakręcony.
PMEmail Poster
Top
0 użytkownik(ów) czyta ten temat (0 gości i 0 ukrytych)
0 zarejestrowanych użytkowników:

Topic Options (3) [1] 2 3  Reply to this topicStart new topic