Forum Dyskusyjne Portalu Mrooczlandia
Witamy gościa ( Zaloguj się | Zarejestruj ) Wyślij ponownie potwierdzenie rejestracji

>

(2) 1 [2]  ( Idź do pierwszego nieczytanego posta ) Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Czy wszyscy moga "czarowac"?, Porada...
Nerin
Post: Dec 17 2008, 09:03 PM
Quote Post
Uczestnik Dyskusji
**
Grupa: Użytkownicy
Postów: 18
Nr użytkownika: 1.919
Dołączył: 15-December 08
Grupa: Użytkownicy


link do filmu zapomniała bym .

http://pl.youtube.com/watch?v=jDc_Ym0ImpU

zapraszam wszystkich do obejrzenia i jak ma ktoś ochotę wyrażenie swojej opinii .Wiem że to nie na temat ale mam nadzieję że służby porządkowe mi to wybaczą
:jezyk:
PMEmail PosterAOL
Top
Mefistofeles
Post: Dec 17 2008, 10:32 PM
Quote Post
Unregistered


Potrzeby możemy wykazać wg pewnej piramidki Abrahama Maslowa

Na samej górze mamy potrzebę SAMOREALIZACJI
Następnie kolejna w dół:
->potrzebę szacunku, uznania
->potrzebę akceptacji, przynależności
->bezpieczenstwa
->potrzeby fizjologiczne

:P

depresja w tym wypadku nie wystąpiła bezpośrednio przez magię, a przez towarzystwo będące na forum, a psychika sama dopisala sobie pomysly o klatwach i rytualach skierowanych przeciwko pani X :)
Top
Angelika
Post: Dec 18 2008, 03:34 PM
Quote Post
Zywa Biblioteka
****
Grupa: Szwadrony Moderacyjne
Postów: 384
Nr użytkownika: 1.260
Dołączył: 27-August 08
Grupa: Szwadrony Moderacyjne


Do czego tu sie wlaczac, skoro ujeliscie, przypuszczam, wiekszosc pogladow ludzi z tego forum! Ja osobiscie moge powiedziec tylko jedno:
MEFISTOFELES ZOSTAN MIOM GURU! :lol:
A na powaznie! Naprawde do waszych postow ciezko cos dodac!
PMEmail Poster
Top
Angelika
Post: Dec 18 2008, 04:10 PM
Quote Post
Zywa Biblioteka
****
Grupa: Szwadrony Moderacyjne
Postów: 384
Nr użytkownika: 1.260
Dołączył: 27-August 08
Grupa: Szwadrony Moderacyjne


P.s. Film obejrzalam i musze powiedziec, ze nie ma w tym nic dziwnego! Tego, ze szyszynka wytwarza odpowiednie do mistycznych badz pozafizyczbach transow substancje mozna bylo sie spodziewac! Bo coz innego robimy jesli nie stymulujemy szyszynke? Zastanawia mnie natomiast pewien fakt! Rozumiem, ze smierc jest ekstremalym przezyciem i organizm wytwarza mnostwo substancji chemicznych! "ekstremalnym" dla osoby umierajacej! Dlaczego wiec inne osoby, zyjace dalej potrafia tez jakgdyby w tym co przezywa osoba umierajaca uczestniczyc? Juz wyjasniam o co mi chodzi! Kilka lat temu bylam w ciazy! Trzy dni przed planowanym porodem w nocy mialam "wizje"! Zobaczylam, na jawie, postac trzymajaca male dziecko na rekach! Nie musze chyba dodawac, ze po natychmiastowym przyjezdzie do szpitala moje dziecko juz nie zylo! Ok! Mozna tutaj tlumaczyc, ze substancje chemiczne krazyly takze w moim organizmie! Ale co z tymi wszystkimi ludzmi, ktorzy maja bardzo podobne wizje co do innych bliskich osob, ktore wlasnie umieraja? Ja osobiscie tez doswiadczylam podobnej wizji przy smierci mojej mamy, ktora byla 400 km. ode mnie! Jak to jest mozliwe? Chyba jednak szyszynka to cos wiecej niz nasz "osobisty stymulator"! Ale moge sie mylic! Jesli tak jest niech mnie ktos oswieci!
PMEmail Poster
Top
Mefistofeles
Post: Dec 18 2008, 04:30 PM
Quote Post
Unregistered


Bym nie robił takiej sensacji z tą szyszynką, nie zapominajmy, że to ona także produkuje sny, a sny z rzeczywistością mają niewiele wspólnego. :)

INTUICJA.... którą można wytłumaczyć między innymi zbiorową świadomością, dzięki temu wiemy, co się dzieje w naszym otoczeniu, oczywiście by wykorzystać możliwości zbiorowej świadomości musimy jakby to rzec uwolnić się z pewnej ilości okowów... uwolnić choć w części nasz umysł od iluzorycznego świata.
Top
Mrooczek262
Post: Dec 19 2008, 02:47 AM
Quote Post
...
*
Grupa: Admin
Postów: 2.784
Nr użytkownika: 1
Dołączył: 2-March 04
Grupa: Admin


Szyszynka to puszka Pandory ;)
Świat Iluzji i prawa maskarady zostały stworzone w konkretnych celach a grzebanie przy tym to jak zabawa w domorosłego sapera w elektrowni atomowej bez opcji quickload ;)
Intuicja to bycie sobą.
PMUsers WebsiteICQAOLYahooMSN
Top
Mefistofeles
Post: Dec 19 2008, 03:18 PM
Quote Post
Unregistered


Grzebanie i wyparcie się iluzji świata gwarantuje oświecenie... więc nie widzę celu w "nie grzebaniu" w tej "puszce Pandory" :)
Top
Nerin
Post: Dec 22 2008, 10:39 PM
Quote Post
Uczestnik Dyskusji
**
Grupa: Użytkownicy
Postów: 18
Nr użytkownika: 1.919
Dołączył: 15-December 08
Grupa: Użytkownicy


temat nabrał kolorów :)
PMEmail PosterAOL
Top
Angelika
Post: Dec 22 2008, 11:20 PM
Quote Post
Zywa Biblioteka
****
Grupa: Szwadrony Moderacyjne
Postów: 384
Nr użytkownika: 1.260
Dołączył: 27-August 08
Grupa: Szwadrony Moderacyjne


...po czym zdechl samoistnie, jak widac na zalaczonym obrazku!
PMEmail Poster
Top
Nefthis
Post: Jan 23 2009, 07:41 AM
Quote Post
Unregistered


Popieram Mefista choć ja bym to po prostu nazwała świadomością zbiorową. Termin intuicji bardziej by tu pasował do odczuć wizji własnych dotyczących jedynie naszego Ja. Natomiast kontakt z Nadświadomością jest swoistym łącznikiem do świadomości zbiorowej. U osób początkujących vs średniozaawansowanych głównie powstaje w wyniku emisji silnych bodźców takich właśnie jak śmierć. Natomiast że tak powiem u "wtajemniczonych" kontakt ze świadomością zbiorową jest dowolny - tak więc wystarczy myśl - impuls.
A co do samej szyszynki - generalnie można by ją traktować jako łącznik.
A Mroka też popieram bo ma rację - jak się nie odpowiednio za to zabiera to łatwo można zwariować. To jak siedzenie na minie - wystarczy niby przypadkiem wysłać impuls nie ten co trzeba i budzisz się z ręką w nocniku. Dlatego ważna jest tutaj kontrola nad swoimi myślami.
Jak mi się przypomni to może opiszę to dokładniej ale na blogu.
Top
Meeron
Post: Jan 23 2009, 06:37 PM
Quote Post
Z Panteonu Opiekunów Wiedzy i Doswiadczen
*
Grupa: Stali Użytkownicy
Postów: 852
Nr użytkownika: 1.798
Dołączył: 19-November 08
Grupa: Stali Użytkownicy


QUOTE
Popieram Mefista choć ja bym to po prostu nazwała świadomością zbiorową. Termin intuicji bardziej by tu pasował do odczuć wizji własnych dotyczących jedynie naszego Ja.


Tu się nie zgodze. Intuicja nie określa jedynie własnego "ja", lecz pomaga w określeniu środowiska które nas otacza- nie musi być wcale związane z nasza osoba.

QUOTE
U osób początkujących vs średniozaawansowanych głównie powstaje w wyniku emisji silnych bodźców takich właśnie jak śmierć. Natomiast że tak powiem u "wtajemniczonych" kontakt ze świadomością zbiorową jest dowolny - tak więc wystarczy myśl - impuls.


Pierwszy raz spotykam się z tak dziwnym podziałem. Kogo uważasz za tych tzw."wtajemniczonych" a kogo za początkujących?
Jeśli wtajemniczonym jest dla Ciebie osoba któa od kilku lat rzuca jakieś zaklęcia i bawi sie w magię to jesteś w poważnym błędzie.
Stan ludzkiej świadomości jest uzależniony od życia człowieka, jego przekonań, czystości umysłu, niezachwianego poziomu energii wewnętrznej, stanu intelektualnego, czułości na bodźce otoczenia itp. itd...ale nie od tego ile kto rzucił czarów
:haha:

PMEmail PosterUsers WebsiteIntegrity Messenger IMICQAOLYahooMSN
Top
Nefthis
Post: Jan 23 2009, 11:52 PM
Quote Post
Unregistered


QUOTE
Tu się nie zgodze. Intuicja nie określa edynie własnego "ja", lecz pomaga w określeniu środowiska które nas otacza- nie musi być wcale związane z nasza osoba.


Owszem otacza ale jest ukierunkowywane przez twoje własne ja a nie cudze. Odnosi sie to do tego co otacza CIEBIE jako jednostke a nie do zbioru ludzi.

QUOTE
Pierwszy raz spotykam się z tak dziwnym podziałem. Kogo uważasz za tych tzw."wtajemniczonych" a kogo za początkujących?
Jeśli wtajemniczonym jest dla Ciebie osoba któa od kilku lat rzuca jakieś zaklęcia i bawi sie w magię to jesteś w poważnym błędzie.
Stan ludzkiej świadomości jest uzależniony od życia człowieka, jego przekonań, czystości umysłu, niezachwianego poziomu energii wewnętrznej, stanu intelektualnego, czułości na bodźce otoczenia itp. itd...ale nie od tego ile kto rzucił czarów
hahaha.gif


Po pierwsze to nigdy nigdzie nie pisałam że określa się to ilością rzuconych czarów czy latami spędzonymi nad książkami etc więc nie mam pojęcia skąd u ciebie to przeświadczenie?
Zastanawiam się czy ty wogóle starałeś się przeczytać mojego posta bo coś mi się zdaje że to twoje czytanie wynikało jedynie z nudów i zapełnienia sobie pustki.
Mianem wtajemniczonych określiłam osoby które posiadają kontakt ze swoim wyższym Ja a co za tym idzie potrafią to ukierunkować na pozostałe jednostki a w ten sposób potrfią dotrzeć do każdego - to właśnie miałam na myśli. Następnym razem czytaj nieco uważniej moje posty i spróbuj je przynajmniej zrozumieć bo jak na razie to zupełnie ci to nie wychodzi.

Pozdrawiam.
Top
Mrooczek262
Post: Jan 24 2009, 12:32 AM
Quote Post
...
*
Grupa: Admin
Postów: 2.784
Nr użytkownika: 1
Dołączył: 2-March 04
Grupa: Admin


QUOTE (Meeron @ Jan 23 2009, 05:37 PM)
QUOTE
Popieram Mefista choć ja bym to po prostu nazwała świadomością zbiorową. Termin intuicji bardziej by tu pasował do odczuć wizji własnych dotyczących jedynie naszego Ja.


Tu się nie zgodze. Intuicja nie określa jedynie własnego "ja", lecz pomaga w określeniu środowiska które nas otacza- nie musi być wcale związane z nasza osoba.

QUOTE
U osób początkujących vs średniozaawansowanych głównie powstaje w wyniku emisji silnych bodźców takich właśnie jak śmierć. Natomiast że tak powiem u "wtajemniczonych" kontakt ze świadomością zbiorową jest dowolny - tak więc wystarczy myśl - impuls.


Pierwszy raz spotykam się z tak dziwnym podziałem. Kogo uważasz za tych tzw."wtajemniczonych" a kogo za początkujących?
Jeśli wtajemniczonym jest dla Ciebie osoba któa od kilku lat rzuca jakieś zaklęcia i bawi sie w magię to jesteś w poważnym błędzie.
Stan ludzkiej świadomości jest uzależniony od życia człowieka, jego przekonań, czystości umysłu, niezachwianego poziomu energii wewnętrznej, stanu intelektualnego, czułości na bodźce otoczenia itp. itd...ale nie od tego ile kto rzucił czarów
:haha:

Podział na sacrum i profanum istniał od niemal zawsze- z jednej stroni plemienni szamani z drugiej strony otaczające ich plemię.
Najprościej mówiąc 'sacrum' to ci którzy już raz weszli w nurt rzeki poczuli prąd i stali się jej częścią, otworzyli się na nieskończoną Noc poczuli wiatr i przekonali się że świat to nie tylko fizyczna materia, 'profanum' zaś to osoby zbyt racjonalistycznie podchodzące do życia i usilnie odrzucający możliwość istnienia czegoś nie-matematycznego, czyli wahadełko vs szkiełko i waga ;). Dowcip polega na postawie wyważonej czyli nie tylko bierzemy pod uwagę matematykę i fizyko-chemię ale też i zostawiamy miejsce na przypadek losowy ;)
Intuicja zaś no cóż... to widzenie poprzez maskaradę fizyczności ;)
PMUsers WebsiteICQAOLYahooMSN
Top
Mefistofeles
Post: Jan 26 2009, 05:34 PM
Quote Post
Unregistered


QUOTE (Meeron @ Jan 23 2009, 05:37 PM)
QUOTE
Popieram Mefista choć ja bym to po prostu nazwała świadomością zbiorową. Termin intuicji bardziej by tu pasował do odczuć wizji własnych dotyczących jedynie naszego Ja.


Tu się nie zgodze. Intuicja nie określa jedynie własnego "ja", lecz pomaga w określeniu środowiska które nas otacza- nie musi być wcale związane z nasza osoba.

QUOTE
U osób początkujących vs średniozaawansowanych głównie powstaje w wyniku emisji silnych bodźców takich właśnie jak śmierć. Natomiast że tak powiem u "wtajemniczonych" kontakt ze świadomością zbiorową jest dowolny - tak więc wystarczy myśl - impuls.


Pierwszy raz spotykam się z tak dziwnym podziałem. Kogo uważasz za tych tzw."wtajemniczonych" a kogo za początkujących?
Jeśli wtajemniczonym jest dla Ciebie osoba któa od kilku lat rzuca jakieś zaklęcia i bawi sie w magię to jesteś w poważnym błędzie.
Stan ludzkiej świadomości jest uzależniony od życia człowieka, jego przekonań, czystości umysłu, niezachwianego poziomu energii wewnętrznej, stanu intelektualnego, czułości na bodźce otoczenia itp. itd...ale nie od tego ile kto rzucił czarów
:haha:

A więc primo:

A bierzesz pod uwagę, że określasz środowisko wg własnego mniemanie i odczucia? Czyli wg JA... :D

nawet jednostkowy obiektywizm w odbiorze bodźców zewnętrznych powoduje subiektywne odczucia jednostki...produkt JA. :D

Secundo:

Osoba wtajemniczona = osoba u której w pewnych momentach zaciera się granica sacrum i profanum, osoba, której życiem rządzi moc, która non stop jest gotowa określić swoją wolę i stanowi swoją siłę.

Z pewnością jednak jest odrobina racji w tym, że potrzeba spędzić dużo czasu na ćwiczeniach, rytuałach, nauce. Ponieważ bez odpowiedniego przygotowania i praktyki nie zburzymy muru oddzielającego sacrum od profanum. :D
Top
1 użytkownik(ów) czyta ten temat (1 gości i 0 ukrytych)
0 zarejestrowanych użytkowników:

Topic Options (2) 1 [2]  Reply to this topicStart new topicStart Poll